• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Gosiu ja też dziś musze zrobić obiadek na jutro a głowa mi zaraz pęknie, ja będe miała dopiero weekend wolny.Robie spaghetti na jutro chce sie ,któraś załapać??:-):-)
 
reklama
Missiiss ja wiem, że Ci trudno, ale byłaś u lekarza, który specjalizuje się w trudnych przypadkach. To jest ordynator oddziału patologii ciąży i wad płodów. Moim zdaniem powinnaś mu zaufać, choc w tym momencie jest to niewygodne ... bo zależy Ci na jak najszybszym zajściu w ciążę. Ta histeroskopia .... ja bym nad tym pomyslała. Nie jest to miłe badanie, ale wykaże czy nie ma wad w budowie macicy, które mogłyby doprowadzić do nie daj Boże kolejnego nieszczęścia. Możesz być pewna, że nie jesteś dla tego lekarza jakimś "ciekawym" przypadkiem do poeksperymentowania i sprawdzenia się ... jak sama wiesz on się na tym zna (Twoja mama) i to co Ci powiedział to tylko po to by Ci pomóc bezpiecznie zajść w ciąże i co najważniejsze - dononosić ją szczęśliwie.
Ochłoń, przemyśl na spokojnie wszystko. A jakiej decyzji byś nie podjęła, my będziemy Cię wspierać.

Lucyf gratuluję, trzymam kciuki i jak najszybciej do gina.

Agatko prasowanko na razie czeka i nabiera mocy urzedowej ;-)

wszystkie dziewczynki pozdrawiam
 
A ja jutro odbieram wyniki moich badań, które zlecił mi gin i staram się o tym nie myśleć, ale troszkę się denerwuję, bo nie mam zielonego pojęcia co mogłyby wykazać. Na badaniach dziecko ok, więc staram się myśleć tylko pozytywnie i cieszyć się ciążą, a niepokój schować na dno serduszka.

Będzie dobrze, zobaczysz. Póki co podejście masz dobre i niech tak zostanie - niepokój sio! :-)

She zaliczyłaś te zakupy? :-)

Zaliczyłam, zaliczyłam. Potem jeszcze zadzwoniłam do Taty i wyciągnęłam go do lasu z moim psem. Po powrocie Tata stwierdził, że on może tak codziennie :-) Trzymam za słowo. Pies też :-)

Ok dziewczyny, uciekam do domku na pociąg, trzymajcie kciuki żeby przyjechał punktualnie, ostatnio się spóźniają i strasznie marznę, bo nie ma żadnej budki ogrzewanej :-(

Mam nadzieję, że pociąg nie miał opóźnienia...

dziewczyny... masakra bylam w szpitalu... w urzedzie pracy siedzialam w kolejce i dostalam takich zawrotow glowy ze masakra, na szczescie byl ze mna adam, wyszlismy na dwor na spacer bo myslalam ze to z braku tlenu ale swiat mi dalej wirowal i bylo coraz gorzej glowa mnie bolala masakrycznie i pojechalismy na izbe przyjec, a tam cisnienie mi skakalo raz 120/80 raz 100/70 raz 135/60 itd dostalam ketanol i zrobili mi badania... nic nie wykazaly jak to sie powtorzy to mam isc do neurologa... mam podwyzszone krwinki biale i mam tak na kazdym badainiu morfoligii tzn teraz mam wynik 15 przy normie do 10 a ostatnio to zawsze bylo kolo 12... nie wiem co mi jest zaczynam sie denerwowac i boje sie ze to jakas ukryta infekcja a ja jej nie umie znalezc :-( boje sie ze to cos ukryte zabija moje dzieci i teraz nie wiem czy nie odpuscic staranek :-( w czw do gina moze sie czegos dowiem choc watpie w to :-(

Pati a nie skierowali Cię na jakieś dodatkowe badania? Masz ciśnieniomierz w domu, żeby kontrolować ciśnienie?

Kobietka mam nadzieję, że kawa pomogła?


A ja Dziewczyny ugotowałam żurek i przed chwilą się najadłam nim jak bąk. Pękam w szwach normalnie :-)
 
:baffled: boze jaka mam chcice na chesburgera,frytki szejka waniliowego z mc donalda i na jakiegos pysznego kebaba , kurde nie moge o tym przestac mysleć az ,ale narazie krucho z kasa i nie moge sobie pozwolic na taki rarytas--- :-(:-(:-(
 
Jeny Ewela przestań. Mi się po żurku tak pić chce, że hej... I jak przeczytałam o tym szejku, to... Och... Też chcę :-(

Chyba pójdę sobie lody roztopić. Będzie prawie jak szejk ;-)
 
Bo to wszystko przez moich znajomych, co chwila pisza,ze jedza to kebaba to pizze, jesuuu :wściekła/y:, i przez to takiej ochoty nabrałam,ze az mi sie to sni po nocach, ten smak i zapach :zawstydzona/y:
 
Ja ostatnio uprosiłam M, żeby jak będzie wracał z pracy kupił mi w Mc tortillę. On nie za bardzo lubi jak mam teraz zachcianki na fast-fooda, ale tak mu marudziłam, że ustąpił ten raz...

A ostatnio o 1 w nocy miałam jazdę na pomarańczko. A ponieważ brzuch mnie pobolewał, to M musiał wstać i mi je w kuchni obrać i donieść do łóżka :-)
 
Hehehe... Ja to akurat miałam szczęście, że M nie spał. W innym przypadku szybciej sama wstałabym, obrała i zjadła to pomarańczko niż bym go zdążyła obudzić :-)
 
reklama
Obiad ugotowany, czekam jeszcze na P. co by go z nim skonsumować :-) A ja taka głodna jestem a wy też tu o jedzeniu.

Lucyf doczytałam, gratuluję :-)

A tak w ogóle to szukam stroju w stylu lat 20, ponieważ 7 lutego mamy imprezę karnawałową właśnie w stylu lat 20
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry