naprawdę czuję że będzie źle nawet torbę sobie naszykowałam do szpitala gdybym musiała zostać
na pewno do ciebie napiszę eska jak tylko wyjdę z badania
BOJĘ SIĘ
Kasiu jestem myślami z Tobą i Twoim Synkiem. Wierzę, że będzie wszystko dobrze i dziś z serca spadnie Ci ten ogromny kamień smutku. Daj proszę tylko szybko znać, bo my tu zwariujemy czekając na wieści od Ciebie.
Ewcia typowy facet :-)
A ja idę w weekend kupić jeansy ciążowe i sztruksy, a potem będę dobierać sweterki. Najpierw chcę zobaczyć w sklepie a nuż jakieś promocje/przeceny trafię :-)
Ja właśnie w ubiegłą sobotę szukałam spodni. Kupiłam jedną parę, bo w sklepach są takie drogie, że szok! Drugą kupię chyba z Allegro wymierzając tą co kupiłam. Mam nadzieję, że ta metoda się sprawdzi.
Chodziłam też za tunikami, sweterkami i bluzeczkami. Takimi trochę dłuższymi, żeby zakryć pas ciążowy. I powiem szczerze, że nic mnie nie zachwyciło. Dlatego zaczęłam oglądać Allegro. Dziś jadę na zakupy do Auchan, gdzie jest dość spora galeria ze sklepami, może tam coś upoluję...
Jutro rozmawiam z szefami, że niestety póki nie wróci koleżanka nie dam rady siedzieć po 10h w pracy i od jutra siedzę normalnie swoje 8h i do domku. Powroty codziennie o 19 do domu mnie rozwalają totalnie i zaczynam odczuwać takie zmęczenie, że odechciewa mi się wszystkiego i nie mam sił już w domu palcem ruszyć.
Lilijanna powodzenia na rozmowie, daj znać jak szefostwo zareagowało.
Ja Cię świetnie rozumiem. Mam pracę siedzącą, do tego często i gęsto muszę brać ją też do domu, żeby dotrzymać terminów. Jeszcze w pracy jakoś sobie radzę, ale gdy mam znów przysiąść w domu, to zbiera mi się na płacz. Zupełnie jakby Alien dawał mi do zrozumienia, że muszę przystopować, bo on pracoholikiem nie zamierza być.
ja ide juz spac bo jakos sie czuje jeszcze nie swojo... zmierze sobie temperature bo ja juz nie wiem co mi jest, jak mi sie uda to jutro sie zapisze do ogolnego lekarza bo w szpitalu mi wyszlo ze mam podwyzszone biale krwinki wiec chcialabym morfologie zrobic z rozmazem i moze sie zalapie na skierowanie...
Pati trzymam kciuki, żebyś się na skierowanie załapała. I mam nadzieję, że czujesz się już lepiej.
Witam dziewczynki

na razie plamienie nie wrocilo a wczoraj to bylo tylko troche, raz. pomyslalam ze poczekam do jutrzejszej wizyty i nie bede bic piany.a jutro sie okaze czy to w ogole ciaza, mam mnostwo kiepskich mysli i juz nie wiem jak sobie poradzic, wymyslilam nawet ciaze pozamaciczna:-( no normalnie wariacja
LucF Kochana! Ja wszystko rozumiem - denerwujesz się, bo dopiero co zobaczyłaś dwie kreski. Może to jakiś rodzaj szoku. Ja też tak miałam. To mój M się śmiał na widok pozytywnych testów, a ja się popłakałam ze strachu. I ok! Ale teraz musisz się wziąść w garść! Dla siebie, ale przede wszystkim dla Maleństwa. I naprawdę - nie wymyślaj już. Bo po co?! Pamiętaj, że autosugestia ma wielką moc. Więc szybciutko przestawiaj się na pozytywne fale, ok?
Ja nie moge ostatnio spac caly czas mysle o tym wszystkim dlaczego ja.
Lezalam oszczedzalam sie ,mam kolezanke w pracy ktorea jest w ciazy i wszystkie okna pomyla i jest dobrze.
Nie wiem czy ciagle jestesmy wystawieni na proby.Moj M mowi ze to chyba dla nas taka proba nie wiem jak to juz tlumaczyc.
Milego dzionka zycze
Anetha Twoje mysli to normalna kolej rzeczy. Wśród nas nie ma pewnie ani jednej dziewczyny, która z podniesioną głową wolną od jakichkolwiek myśli i pytań przeszła przez poronienie i czas jaki nastał po nim. Ja do tej pory szukam odpowiedzi. Do tej pory nie potrafię się pogodzić z tym, że Orzeszek nie żyje. Choć dociera do mnie, że gdyby on przeżył, nie byłoby Maluszka. Mi moi Rodzice i mój M też tłumaczyli to co działo się w 2009 roku jako próbę dla mnie i dla M. Najpierw poronienie, potem śmierć Grzesia, odwołanie ślubu... Chciałam krzyczeć na nich, że to za dużo! Że jedna próba wystarczy. Że ja nie mam sił na taki kaliber cierpienia. Ale przecież nic z tym nie zrobię. Z jakiś względów Bóg postanowił doświadczać właśnie nas. I obawiam się, że nic nie możemy na to poradzić, poza podjęciem kolejnych prób walki ze smutkiem, buntem i niesprawiedliwością.
Zobaczysz jednak, że z każdym dniem będzie lepiej. Zacznie powoli wychodzić słoneczko zza chmur. Potem pojawi się zielone światełko. Nowa Fasolka. Zacznie się nowe, inne życie. Z cieniem żalu i bólu w tle, ale jednak dobre życie. W trójkę. Zobaczysz Kochana :-)
czesc dziewczynki
u mnie dzisiaj pada snieg

i temp podnisola sie troche jest tylko -6,5 st.
Ewela u mnie też pada. I jest -5st. Wymarzona pogoda dla mojego psa na charce po lesie :-)
Mój brzuchol o talii bąka nie ma póki co ani jednego zdjęcia, ale jak się w końcu go doczeka to wkleję.
To jest szokujące, jak bardzo zmienia się wielkość brzucha wieczorem wielki, rano normalny, to samo z piersiami i brodawkami, raz normalne, a raz gigany
Just mam tak samo. Wypisz wymaluj.
just

w kosmos to dobre jest a na allegro to jeszcze lepsze

ale co do allegro to bede wystawiala swoje kompleciki juz wam daje fotke wlasnie skonczylam ta czapeczke z wczoraj co mi zabraklo welny ale juz jest caly komplecik gotowy :-)
Missiiss ale Ci to piorunem idzie. Jak już będziesz sprzedawać na Allegro to czekam na linka do Twoich aukcji. Może się w przyszłości skuszę :-)
A ja mam do ciężarówek pytanie: w nocy zaliczyłam pierwsze nocne sikanie odkąd jestem w ciąży. Dokładnie o 4. Podejrzewam, że z każdym dniem będzie coraz częściej i gorzej. Bo ja ogólnie dużo sikam, a teraz w ciąży to masakra wręcz. I teraz jak to się ma do oddawania moczu do badania? Skoro to ma być próbka moczu porannego po przespanej nocy, to... To co jak się nie może wytrzymać i idzie się np. o 2 lub 4 sikać? A zwykle próbkę oddawało się do próbówki koło 6.30?