Cytuję sms-a od Eweli28 pisanego o 3 w noc, musi być Mamusia zakochana


"Hejka, przepraszam, że tak późno pisze i dopiero teraz. W sobotę przez cc przyszedł na świat Tomaszek 3400g, 54cm 10 pkt ur. o 15:10. Zakochaliśmy się w nim po uszy . Ewela28. Pozdrów dziewczyny. A Just urodziła już?"
Jak przeczytałam go o 4, bo był czas na siki to nie mogłam z wrażenia usnąć, taka radość w tym smsie.
Więc pozdrawiam dziewczyny. Sorka wydawało mi się, że rano wkleiłam posta i tu i na wieściach, a teraz patrzę, że tylko na wieściach

Sorka dziewczyny jeszcze raz
EDIT:
Zjola – nie chodzę, kasa. :-( Ale akurat z oddychania mam zajęcia z koleżanką położną, która nagminnie mnie uspakaja, ale i tak nie mam zielonego pojęcia czego mogę się spodziewać, a drę się w niebogłosy jak mi plaster zrywają
Kasiuleczka – oczywiście, że mogłaś sprawdzić, ale wróżkami nie jesteśmy, człowiek może zrobić masę badań i wszystkiego, a jednego nie i akurat to jedno okazuje się być przyczyną :-(
V_jolka – czy te lekarstwa co bierzesz to na rozum też pomagają?

;-)
GosiaLew – Ty spryciaro, ważne że ze skutkiem ;-)
Jankesowa – odwagi Mamuśka, dasz radę, choć nie będzie łatwo ;-)
EdyśG – tylko nie przeginaj z tym zaprzątaniem głowy sobie czymś innym niż Dzidzią, bo Dzidzia jest najważniejsza, a reszta nie zając. Uważaj na siebie i dbaj
Kaira24 – jesteś gdzieś tam? Podczytujesz? Mam nadzieję, że na takim zielonym papierku jesteś nadal, co to pozwala odpoczywać do woli
Ewelina28 – kurczę ja nie pomogę, bo nawet nie znam nikogo z problemem. Główka do góry, dacie radę, a żaden zestaw witaminek nie pomaga? :-(
U mnie nic nowego, oprócz faktu, że kolejny tydzień za chwilę ucieka
