isza bardzo mi przykro, że los cię nie oszczędza, chociaż wiem że teraz wszystkie słowa wydają się brzmieć dziwnie, to ja wierzę, że niedługo będziesz się cieszyła i pracą i wyczekanym bobasem. Chociaż teraz za pewne trudno w to uwierzyć, los na pewno się jeszcze do ciebie słońce uśmiechnie, zobaczysz!! Przytulam
Magre trzymam mocno kciuki za ciebie i twoje dzieciątko, wiem że trudno jest być beztroskim po takich przejściach jakie zgotował nam los, ale uwierz w siebie i swoje dzieciatko. Tym razem musi się udać!!! Uwierz w to i ciesz się ciążą
Zjola najważniejsze, że oboje chcecie się starać, u mnie jest problem że mąż boi się kolejnej porażki i odwleka starania jak tylko się da, a to kupno samochodu, a to remont mieszkania itd. czasem zastanawiam się czy za normalnego faceta wyszłam za mąż
Agamati u mnie to samo, więc możemy podać sobie ręce

mój mąż też jest na nie, ale mam nadzieje, że po nowym roku jakoś się określi
Karolcia 30 sierpień już niedaleko, a na usg zobaczysz już ślicznego dzidziusia i pięknie bijące serduszko

Mam nadzieje, ze dołki masz już mniejsze??
Jankesowa dni tak szybko lecą, że ani się obejrzysz a będzie wizyta, trzymam kciukaski