• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Witam dziewczyny.................
nie doczytam, bo dużżżżżżżżżżżżżooooooooooo tego...........
GRATULUJĘ NOWOZAFASOLKOWANYM I TRZYMAM ZA WAS KCIUKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Łączę się w bólu z nowymi mamusiami Aniołków...............
Mam dziś wizytę u endokrynologa, zobaczymy co z moją tarczycą..............
Nie mam weny do pisania, mam ogromnego doła - moja Olcia byłaby już ze mną :(
 
reklama
Agamati - wiem jak to jest. Moje kochanie miało przyjść na świat 30 września i właśnie zbliża się termin mojego porodu. Straszne jest to uczucie, że to nigdy się nie stanie :-(
Mam jednak nadzieję, że kiedyś mój Aniołeczek do mnie wróci.

Anka - ja też tak mam. To raczej normalne.

Czarnula - szkoda, że musimy się poznawać w takich okolicznościach. Cóż można powiedzieć, każda z nas przeżyła to samo i każda ma nadzieję. Mogę powiedzieć, że jestem z Tobą. Co do pobolewania brzucha nie mogę nic powiedzieć. Ja miałam robiony zabieg i obyło się bez komplikacji. Chyba najlepiej jak byś poszła do lekarza na badanie i tyle. Może znajdzie się jakiś Polak w okolicy?

A teraz z innej beczki.
Jedziemy do Turynu seicentem. SAAB stoi rozgrzebany w warsztacie i chcą ściągnąć do niego jakieś części z Francji, z rozbitego samochodu, które wyniosły by nas taniej. Powiedzieli też, że jak by co, to nie wezmą kasy za tą całą robotę, którą już zrobili, tylko za diagnostykę. Zobaczymy co z tego wyniknie.

Pozdrawiam Was wszystkie razem i każdą z osobna. Buziaki
 
Witaj czarnula - nie bardzo wiem co Ci powiedzieć. Ja po łyżeczkowaniu, żadnego bólu potem, jedynie przy pierwszej @ bolało jak diabli. Potem już normalnie.
Anka" - może za bardzo się napalasz, co? Przy odrobinie autosugestii objawy możesz u siebie zauważać nawet jeśli ich nie ma. Albo wywołać - też się da. Wyluzuj, Dziewczyno, spróbuj się zdać na naturę, na los, na "będzie co ma być" bo presja, nawet ta wewnętrzna nie jest nam do niczego potrzebna w naszych staraniach. I spoko - teraz się wymądrzam a jak przyjdzie co do czego sama będę jajo znosić.
Agamati - ja mało przytulny człowiek jestem, ale... Rozumiem, współczuję. Z tarczycą pewnie będzie ok i wkrótce ruszycie do boju.
Zjola - szerokiej drogi! Baw się dobrze!

Mój wariat kupił kotom nowe kuwety - nie bierzemy z kraju bo bez sensu wozić. Tylko jakie on kupił!
http://www.litterkwitter.com/en/index.php
http://www.youtube.com/watch?v=ut7gm2tFqWY
Będzie kolejka do kibelka, oj, będzie...
 
Ostatnia edycja:
Cześć dziewczynki, chwilę mnie nie było, ale to nędzne próby zdystansowania się do moich lęków. Jakoś leci, szczególnie jak mam dowód że dzidziul siedzi a nawet bryka :-D i się rozwija, ale obaw nie da się pokonać łatwo, biorąc 19,5 tabletki dziennie, żeby ciąża trwała zdrowa.

Przytulam mamusie aniołkowe i 3majcie się z nami!;-) Będzie Wam lżej przynajmniej momentami, a to już wiele, tu wszystkie wiemy jakie te przejścia są ciężkie i rozumiemy co każda czuje.
Gratuluję nowym fasolkowym mamusiom i życzę nudnych, ciążowych miesięcy :tak:
Jankesowa kibicuję Ci i rozumiem Twoje lęki i wycofanie kochana.

kłaczku myślałam, że jakoś do Ciebie dotuptam na Grodzką, bo miałam dziką ochotę, ale dopadło nas teraz jakieś megachoróbsko z katarem stulecia.
Dziś nasza rocznica ślubu, nie wiem czy zdołamy się gdzieś wybrać, może się pojawimy na Grodzkiej w najbliższych dniach, tylko nie wiem czy Ty jeszcze będziesz

Póki co, właśnie się dowiedziałam, że straciłam pracę...to znaczy szukają kogoś w mojej korporacji na moje stanowisko (na pełny etat, nie na zastępstwo), ale....w innym mieście, bardzo sprytne, nie będę miała do czego wrócić po kilku latach rzetelnej pracy i mobbingowania.:baffled: Także naprawdę nie mam spokoju w tej ciąży, bo chyba będę musiała stoczyć bój z międzynarodową korporacją, bo doprowadzili moje zdrowie do ruiny.

Życzę Wam miłego czwartku i duuuużo optymizmu i spełnienia Waszych marzeń!
Pozdrawiam ciepło :cool2:
 
Ikka - zawsze możemy się umówić - mam dziki plan być jutro i pojutrze bo pogoda ma byc ładna, potem... Potem raczej weekendy bo spraw związanych z wyjazdem jest sporo i robi się "gęsto" z załatwianiem. Kuruj się przede wszystkim. Coś po ludziach chodzi - moje bąble załapały jakieś anginopodobne świństwo i to zakaźne bo najpierw Wojtek, potem Marynia a teraz i babcia się załapała. Rocznicy pogratulować - świętujcie! O dzidzia spróbuj być spokojna - te tony tabletek są właśnie po to żeby był zdrowy, to trochę jak polisa, gwarancja powodzenia. Będzie dobrze! Lęk... Cóż - on jest już nasz i tylko możemy go oswoić.
As - to jest świetne, tylko nie wiem co ogony na to. Często jest tak, że kupuję im mega super jedzonko a one mają to centralnie w d... Kiedyś kupiłam drewniany żwirek zamiast zwykłego bentonitu - konsekwentnie waliły obok kuwety, dopóki nie wsypałam z powrotem normalnego żwirku. Zapachowy też im śmierdział. Za kotem nie trafisz...
 
Ostatnia edycja:
reklama
As- gorzej jakby siedziała uparcie w domu hi hi, i tak jest spoko córka z niej rozumie "starych" bez urazy oczywiście:)
Nie na miejscu to ona nie usiedzi.
Ona w mamusię poszła...:-D:-D:-D:-D

As - przez większość urlopu Rajmunda, był tu mój syn. Skubany co wieczór stwierdzał że idzie do sklepu po... (colę, piwo, słone paluszki) i nie będzie go z godzinkę. Do sklepu 5 minut.
Ja mam ten luksus,że dom jest duży to moja dama na piętro zazwyczaj się wyprowadza wieczorami,bo z Jasiem swoim godzinami gada.:tak::-):-)

hejka Dziewczyny!
poronilam 3 sierpnia w 11 tyg ciazy, dziecko nie zylo od 3 tyg. nie lyzeczkowali mnie tylko sama sie wyczyscilam, mieszkam w Anglii. mam do Was takie pytanie, bo jak bylam u ginekologa polskiego kilka dni po poronieniu powiedzial ze nie trzeba mnie czyscic, potem bylam w szpitalu na usg 2 razy i tez tak samo mi powiedzieli ze sie sama ladnie wyczyscilam, ale sluzba angielska jest koszmarna i czasami sie jej nie wierzy. z tydzien temu skonczyla mi sie miesiaczka i teraz od czasu do czasu boli mnie pod pepkiem tam gdzie macica, czy was tez czasami cos tam pobolewa nadal? mam schize i mysle sobie ze moze jednak dobrze sie nie wyczyscilam i teraz cos sie tam robi ehhh
Przykro ,że musimy się poznać w takich okolicznościach.
Dla aniołka zapalam (*)
Jeśli z badań wynika,że jest czysto to ja bym próbowała już.
U mnie 30 września będzie 2 miesiące jak poroniłam .
staranka trwają już od tygodnia i jest super.:-D:-D:-D
Jak będzie to będzie ,a jak nie to kolejne miłe chwile przed nami ...;-):-):-):-)

anka";6011971 pisze:
Jestem zdrowo walnięta, tak sie już napaliłam na dzieciątko ze kupiłam sobie testy i oczywiście mam juz kilka objawów, masakra. zrobie pewnie pare testów do tego planowego @.a potem bede załamka. tylko ja tak mam?
Nie tylko Ty.
My tu pewnie po większości takie walnięte.;-):baffled::-):-):-)

Witam dziewczyny.................
nie doczytam, bo dużżżżżżżżżżżżżooooooooooo tego...........
GRATULUJĘ NOWOZAFASOLKOWANYM I TRZYMAM ZA WAS KCIUKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Łączę się w bólu z nowymi mamusiami Aniołków...............
Mam dziś wizytę u endokrynologa, zobaczymy co z moją tarczycą..............
Nie mam weny do pisania, mam ogromnego doła - moja Olcia byłaby już ze mną :(
Trzymam kciuki za lekarza.Wyniki muszą być dobre ;-)

A teraz z innej beczki.
Jedziemy do Turynu seicentem. SAAB stoi rozgrzebany w warsztacie i chcą ściągnąć do niego jakieś części z Francji, z rozbitego samochodu, które wyniosły by nas taniej. Powiedzieli też, że jak by co, to nie wezmą kasy za tą całą robotę, którą już zrobili, tylko za diagnostykę. Zobaczymy co z tego wyniknie.

Pozdrawiam Was wszystkie razem i każdą z osobna. Buziaki
Bardzo dobre rozwiązanie z tym wyjazdem.
Co do części z rozbitego auta to zależy co jest do wymiany,ale ja bym się zastanowiła.:confused::confused:

moje bąble załapały jakieś anginopodobne świństwo i to zakaźne bo najpierw Wojtek, potem Marynia a teraz i babcia się załapała. Rocznicy pogratulować - świętujcie! O dzidzia spróbuj być spokojna - te tony tabletek są właśnie po to żeby był zdrowy, to trochę jak polisa, gwarancja powodzenia. Będzie dobrze! Lęk... Cóż - on jest już nasz i tylko możemy go oswoić.
As - to jest świetne, tylko nie wiem co ogony na to. Często jest tak, że kupuję im mega super jedzonko a one mają to centralnie w d... Kiedyś kupiłam drewniany żwirek zamiast zwykłego bentonitu - konsekwentnie waliły obok kuwety, dopóki nie wsypałam z powrotem normalnego żwirku. Zapachowy też im śmierdział. Za kotem nie trafisz...
Zdrówka dla bąbli i dla babci.
Ja mam ten drewniany żwirek dla królika i jak mu nieraz musimy zwykły kupić to się złości gryząc klatkę i tupie tylnymi łapkami.:szok::-D:-D:-D
No złaśliwiec mały i już.:-D:-D:-D:-D

aaa i scudłam 3 kg :D:P
Gratuluję
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry