• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

witajcie,
bardzo dawno tu nie zagladalam ale teraz bardzo potrzebuje Waszego wsparcia i rady...
niespodziewanie okres nie zawitał, na teście blada kreseczka , wiec zrobiłam hcg z krwi
wynik=192 ale tu nie wiem czy moge sie ucieszyc bo ponizej podane zakresy norm:
(tydz4-5 zakres 1500 - 23 000), dzis jest 34 dc (ostatni okres 16.12 , cykle 29-30dniowe)
brzuch na dole boli pytanko: czy juz teraz isc do gina czy poczekac ? cz warto powtarzac hCG?
boje sie ze tak niski wynik to cos zlego, prosze o pilna opinie ,
bardzo dziekuje
 
reklama
Hej,

isza
- i jak było? Jaka branża w ogóle?
monisiowata - Ja bym na Twoim miejscu zrobiła jeszcze raz HCG, spokojnie, może później miałaś OWU. Trzymam kciuki i daj znać co u Ciebie.

Ja zrobiłam sobie wieczorny spacer,przeszłam z 2x2l coca-coli w jednej ręce i laptopem w drugiej jakieś 3 km, ręce mi odpadną chyba zaraz :-(
 
lina- odpoczywaj teraz dużo nie przemęczaj się.Zobaczysz będzie ok.
klaczek - moze krwawiec moze nie moze bolec ale nie koniecznie kurde ale ci powiedzieli masz loterie albo tak albo tak.
Jestem dobrej mysli bo dzielna z ciebie baba i bedzie ok i obejdzie sie bez noza.
czarna- tak to ja jutro testuje trzymaj kciukasy
no kochane tescik zakupilam wiec jutro rano testowanko.prosze o trzymanie kciuk
kolezanka mi dzis powiedziala ze napewno jestem w ciazy bo inaczej wygladam.no zobczymy.
do juterka
pozdrawiam i milego wieczoru życze
papa
 
As, masz błąd twardego dysku cokolwiek to znaczy. Albo zresetuj kompa na twardo, albo masz go do reinstalacji. Nie złapałaś jakiego wira?
Lila, jesteśmy w momencie w którym ni cholery nie wiemy co dalej i kiedy nie kontrolujemy zupełnie sytuacji. Dupianej dość. Dosłownie. Żal mi w tym Rajmunda - czemu on ma zawsze pod górkę? Nie zasługuje na takie "kopanie".

Wpadła Jolka na chwilę. Dzieci o mnie pytają... Umówiłam się z nią, że jak dobrze pójdzie, to wpadną do nas w niedzielę. Krzyś będzie pytał. Bartek raczej nie, ale Krzyś często pytał: "A dzidzia?" Mama mu powiedziała że będę miała dzidziusia i że nie możemy szaleć za bardzo. Swoją drogą znajoma "ciężarówka" to fajny sposób na zapoznanie malucha z problematyką "skąd się biorą dzieci" - widzi, nie pyta za bardzo a coś się dowie. I Krzyś często pytał po swojemu, krótkim hasłem, a ja odpowiadałam że na razie dzidzia jest malutka, ale rośnie i jak będzie gotowa to się urodzi. Przemyślałam zagadnienie i wiem już co mu powiem. Opowiem mu że każda dzidzia, nim się urodzi, jest małym aniołkiem w niebie - to można sprawdzić obserwując małe dzieci kiedy śpią, bywa że się przez sen uśmiechają - wtedy śni im się niebo w którym były nim się urodziły, śnią im się zabawy z innymi aniołkami, zabawy w chowanego w chmurkach i berek między gwiazdkami. Kiedy rosną, zapominają że kiedyś były aniołkami i przestają się śmiać przez sen... Zdarza się jednak, że mały aniołek, który już jest w brzuchu mamusi, zmienia zdanie i postanawia jeszcze trochę pobyć z innymi aniołkami, razem z nimi się pobawić i nie chce jeszcze stać się dzidzią. I taki właśnie przekorny aniołek był we mnie - muszę poczekać aż się namyśli, albo aż inny aniołek będzie chciał być moją dzidzią.
 
Ostatnia edycja:
kłaczek - ale pięknie to wymyśliłaś, będę o tym pamiętała w najtrudniejszych momentach, kiedy to wspomnienia zalewają moją duszę i nie chcę się żyć.
karolcia - kciuki &&&&& zaciśnięte, tylko napisz jutro z ranka co i jak. Ja myślę że koleżanka wie co mówi
 
Coś musiałam - przecież nie powiem trzylatkowi prawdy. Jest za mały i nie zrozumie, a taka opowieść najwyżej rozbudzi jego wyobraźnię. Oni są wierzący więc grunt jest gotowy - mały zna pojęcie aniołka i nieba, wystarczy opowiedzieć mu jak bajkę i pewnie wystarczy żeby już nie pytał.
 
Piękna bajka, i zamiast płakać to buzia sama się uśmiecha:)
A jak się teraz czujesz po tych tabletkach? Coś odczuwasz czy bez zmian?
Na hemoglobinę to sok z buraków albo z marchewki , nie pamiętam niestety które z tych warzyw, ale z marchewki sok jest pychota.
Był tu dziś temat jedzeniowy - na kolacje mam knedle ze śliwkami, w lidlu promocja za 2,99 duża paka, ok 25 knedelek , opłaca się, tym bardziej że w marketach opakowania o połowę mniejsze kosztują ok 4 zł.
 
klaczek historia niesamowita,na prawde :tak: a co do tej tabletki pamietam ze ja tez ja dostalam przed wyjsciem a za 2dni mialam sie zglosic do szpitala po te dowcipne i pamietam ze ta jedna tabletka nic a nic mi nie pomogla ani troche dopiero te w szpitalu te dowcipne ruszyly mna.No a jak ty ta znosisz??jak sie czujesz??

Milego wieczorka dziewczyny ja zmykam pod prysznic ;-) moze zagladne troszke pozniej jeszcze :-)
 
reklama
Anastazja, czerwone buraki. Na bank. Idealny jest kiszony barszczyk, ale to nie w tym kraju. Tu mam ew. do dyspozycji pakowane po kilka szt. obrane i ugotowane buraczki lub przywiezione z Polski suszone. Mam tabletki na razie, na myśl o wątróbce rzuca mną o ścianę (;-)), ale mam suszone grzyby, kakao, zawsze moge upolować suszone morele. Żeby mi się jeszcze jeść chciało... W sumie dobrze że tego Slim Fasta dorwałam bo to ledwie daję radę wlać. Nie chce mi się żreć. Jak ja Ci tych knedli zazdraszczam... W Lidlu są całkiem fajne, takie z cynamonem... W Polskim Lidlu - tu można zapomnieć. Ale tu kupiłam dziś ogonom hamaczki na kaloryfer - grzeją dupska takie zadowolone... 2 hamaczki na 5 ogonów - będą sobie musiały radzić.
Ssabrinaa, anastazja, póki co żadnego ruchu w interesie. Kompletnie nic, ale też mówili że coś się powinno ruszyć na następny dzień więc spokojnie. Czuję się ok - cokolwiek słaba, ale to było od tygodnia, poza tym dokładnie nic się nie dzieje.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry