Witajcie Kochane - wszystkie bez wyjątku!
Ale macie przystojniaków - teraz córcie do kompletu by się przydały... ;-)
Karollcia33, gratuluję umowy - to chyba znowu sprawka tych "wszechstronnych" bocianów...

Teraz przynajmniej z większym spokojem możesz się cieszyć ciążą, czego oczywiście serdecznie ci życzę...
Bibiana, takich rzeczy się nie zapomina! Już na zawsze zostanie w tobie pamięć o twoim synku... Nawet jeśli z czasem wspomnienia trochę zbledną, to i tak nie ma takiej siły, która odebrałaby ci je całkowicie! Masz cudowną pamiątkę, nie tyle w postaci zdjęć i filmików, co przede wszystkim przeżyć i wspomnień i zostanie ci ona już do końca życia... Może to głupio i trochę niewłaściwie zabrzmi, ale nie każdy ma tyle "szczęścia", jeśli wiesz, o co mi chodzi... :-

zawstydzona/y:
Witam nowe Aniołkowe Mamy, których do tej pory nie miałam okazji przywitać i zapalam
[*] dla waszych Maluszków...
Dziewczęta, mam do was pytanko, jako "ekspertek"...

Co myślicie o takiej sytuacji... Byłam wczoraj u ginka, który przepisał mi luteinę - 2 x 1 tabletkę i kazał ją brać od 19dc do 25dc... Tyle tylko, że ja mam późno owulację - ostatnio była dopiero 26dc... Mówiłam mu o tym, ale stwierdził, że "tak będzie właściwie". Nie chciałabym zablokować sobie owulacji, bo myśleliśmy o tym, żeby rozpocząć staranka...tym bardziej, że im więcej czasu mija od poronienia, tym większe zaczynam mieć rozterki i wątpliwości, jak to będzie następnym razem, więc nie chcę więcej zwlekać... :-( Chętnie się dowiem, jakie macie "doświadczenia" z luteiną, bo szczerze mówiąc to mam dylemat, czy posłuchać lekarza (który niby powinien wiedzieć, co mówi) czy zrobić "po swojemu" i zacząć brać po owulacji...


