Hej!
Wkoncu doczytalam, dosiadlam do kompa po poludniu, a dopiero teraz zabieram sie za pisanie. U nas gorąco 38C, czyli dzien pt. mniej się ruszaj wolniej oddychaj. jutro ma byc lepiej
IZW, kłaczek, anulka chyba nie ma sie co martwic tym naszym swirowaniem. ja podobnie jak anulka spedzilam ostatnie 1,5roku na odmawianiu sobie czegokolwiek i podejmowaniu jakichkolwiek kroków "bo przeciez bede w ciązy"...
a teraz wam powiem najlepsze. lekarz nam na ostatniej wizycie pozwolił na trochę seksu, oczywiscie w konkretnej pozycji, w konkretnych warunkach, bez szalenstw dla mnie oczywiscie, tak dla męza zeby nie zapomnial. Wiec my wczoraj po wszystkim sobie lezymy a ja myślę..... "moze własnie nam się udało zafasolkowac...." i co wy na to???? Świr?
IZW- dzieki za info, tez troche czytalam i wyglada na to ze robi sie Coombsa w 12tc zeby je powtorzyc w 28, bo dopiero wtedy mozna podjąc jakiekolwiek kroki, to chyba tak dla monitoringu i stresowania kobiety.. tyle wyczytalam o podejmowaniu testu w tym terminie
onaxxx tak mam ARh-, mąż ABRh+; lekarz twierdzi ze po ostatnim porodzie dostalam immunoglobine, ale sorki ja mu nie wierzę, nie przypominam sobie takiego momentu ani rozmowy, chyba ze mi cichcem do kroplówki dali, ale wątpię.
Zastanawiam się, czy nie zrobic Coombsa indirect i zobaczyc co i jak, jak bedzie negatywny to ok, jak nie to moze pojde skonsultowac sprawe z innym lekarzem; chociaz boje sie ze jak zrobie test teraz i bedzie nie tak to osiwieje ze stresu a odpowiednie kroki i tak podejmą duzo pozniej
klaczek a tu kciuki za jutrzejsza tempkę&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Anulka- Gratki! Jak drinki?
a_gala- kochana, nie stresuj się, będzie ok, musi być