napisałam posta i nie ma go;/ dzisiejsza technika......ehhh
wiesz kłaczku ładnie to napisałaś... ja po prostu zawsze chciałam mieć dzieci... 1,2,3,4...ile Bóg da...jestem zawzięta... przecież mam 2 synów... aniołków... nie ważne, że są w niebie...wiem, że są obok...pochowałam maluchów w grobie dziadka i wyobrażam sobie, że się razem bawią.. że dziadek się nimi dobrze opiekuje... trzeba sobie jakoś tłumaczyć, bo inaczej siadłaby psychika...dopiero tydzień... ale nie ma dnia żebym nie ryczała, wręcz wyła... ale to mi pomaga... wiem, że moi chłopcy nie chcieliby aby mamusia płakała... i wiem, że zawsze będą się nami opiekować.. pozostaję się tylko modlić by tym aniołeczkom było tam dobrze.
dobrze, że możemy tak sobie pogadać...