Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
) czyt.sex, mój mąż jest gorzej niż baba, wiecznie zmęczony...dla niego dwa razy w tygodniu to bardzo dużo....a mi tego brakuje....więc mówie mu że sobie kochanka znajdę, bo on mnie nie zaspokaja....eh....faceci....czasami tak myslę, że chyba nasze małżeństwo nie przetrwa, za wiele nas dzieli....my ze sobą mało kiedy gadamy, żyjemy tak bardziej obok siebie, ja juz sobie śpie u Filipka w pokoju....są takie lepsze dni....ale on jakiś dziki jest, ani się powygłupiać, ani poprzytulać...





a ten kolega teraz już mój i jego to powiem wam całkiem fajny kąsek :-)
.Witam kobitki, złapałam dołka wczoraj na maxa i wolałam przespać się z tymi myślami i wiadomościami od gina
Więc tak jest lepiej ale ciagle nie jest ok
beta spadła z 6,62 na 3,13, skrzepy z macicy znikneły, a grubość endo sie zmiejszyła z 17,69 na 15,02 wiec poprawa minimalna ale jest - wiec jestem dzis w domku a nie w szpitalu
Gin powiedział ze skoro skrzepów nie ma a beta spada lepij nie ryzykować z kolejnym zabiegiem tylko cierpliwie czekać tak jak mi AS pisałaś na privie, jakby nie było zabieg mógłby przyspieszyć powrót do formy i staranka, ale patrząc na ryzyko zrostów i w najgorszym przypadku przebicia scianki, krwotoku i co sie z tym wiąże usunieciem macicy... nic na siłę
Dopytałam sie o rzeczy o które ostatnim razem nie miałam odwagi - jak go pytałam o ewentualną "wpadkę" i ten mi powiedział że mi to nie grozi itp. Okazało sie że jajeczka se czekają ale nie ma żadnego które szykowało by się do wycieczki, czyli poprostu sie zablokowałam, dlatego też te miesiączki są takie słabiutkie (to co miałam na urlopie to była @). Psycha musi mi dojść do ładu i składu itp. Dostałam kolejna dawke tabletek na wywołanie mam zaczać brac 11 czerwca na 17 mam wizytę. Więc czekamy dalej do następnej wizyty - jeśli ta śluzówka dalej będzie powyżej normy trza bedzie podjąć decyzję zabieg czy dalsze czekanie. Na dzień dzisiejszy myślę że lepij czekać, szukam po necie czy takie podejście do sprawy ma też jakieś skutki uboczne oprócz uciekającego czasu, ale narazie nic nie znalazłam, więc to będzie moje pytanie nr jeden na kolejnej wizycie.
Pytał tyż czy chce wrócić do pracy, powiem ze zawahałam się, ale jednak posiedze w spokoju poczekam, nie wiem czy dobrze czy nie, ale wolę chyba wrócić jako pełna nadzieji a nie obaw do normalnego życia...
Wczora z wieczora złapały mnie jakieś fest bóle cos jak na okres ale dużo mocniejsze jakby mi pirat hakiem wnętrzności wyrywał... falami to szo z około 5 minutowymi przerwami i tak przez 2 godzinki, dziwaczne to było, wyleciało mi troche brązowej mazi i tyle.
a zapytałam też o tą endometriozę - powiedział ze to całkiem wyklucza więc jest ok
wiec co nic czekam z nadzieją że załapie sie na staranka w parze z iqusią
gin nie podał mi konkretnego terminu "rozopczecia" staranek, bo nie ma jak teraz wszystko zależy odemnie i tam od mojego podwozia
Magnusik, ja mam do objawow wiekszy dystans. Poprzednim razem mialam full wypas, z porzygiwaniem wlacznie i co? I okazalo sie ze cala ta ciaza to jakas kpina. Przy normalnych, pelnych objawach. Nie. Dopoki nie zobacze na scanie malutkiego czlowieczka, dotad nie bede miala pewnosci ze jest.
Kasia, to proste - owulacja mogla byc nieco wczesniej i dzidziol jest wiekszy. Na tym etapie rosnie jak szalony, wiec kazdy dzien widac. O, mamo... Ale drobinka!
Shehzadi, nie ma smiacia - starosc nie radosc. Z reszta... Zaczelam siwiec po dwudziestce, wiec nie powinam byc bardzo zaskoczona skala zjawiska.
IZW, jesli zablokowalas sie psychicznie, to powrot do pracy bylby lepszy niz siedzenie w domu bo wciagnelabys sie w normalne zycie, musialabys sie zajac, moze odciagnelo by to Twoja uwage od spraw aktualnie wiodacych. Chyba najlepiej jest sie czyms bardzo mocno zajac i nie myslec. Moge sie mylic, ale tak mi sie wydaje.
. Ja jestem blondynka, to po mnie niewiele widać, ale mój mąż ma już sporo siwych włosów (i 28 lat). Moja rodzina się śmiała, że mu najwięcej przybyło, jak zaszłam w ciążę
.
. Za to mój mąż mieszka teraz z 2 kotami i wczoraj w nocy jak się obudził, to oba na nim spały. :-)
A w ogole to znalazlam zajedwabista stronke z historia dziecka wychowanego z kotami: JAK DZIECKO Z KOTEM...