Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Post nie do mnie i nie o mnie, ale wzięła i w dwóch zdaniach podsumowała moje małżeńskie problemyZrobiliscie klasyke tematu - on narozrabial wiec juz niepewny przywitania, usilowal grac radosna beztroske, Ty walnelas focha ktorego on sie w gruncie rzeczy pewnie spodziewal, wiec tez walnal focha i w ten sposob zapewnil sobie spokojny wieczor bo teraz obrazony poszedl spac. Poodbijaliscie sobie pileczke i co? I mamy dwa fochy i zadnej komunikacji.

Cześć Kobitki, zdecydowanie nie nadrobię, ja za wolno czytam, a Wy za szybko piszecie, zdecydowanie. Ale doczytałam post aniuni. Aniunia, zdecydowanie martwienie na zapas nie pomaga. Pamiętacie jaką miałam kolejną czarną serię i w dniu pogrzebu mojej Kochanej BAbci dowiedzieliśmy się, że teściowa ma nowotwór złośliwy mózgu? Guz miał 2 na 2 cm wielkości, znajdował się na skrzyżowaniu nerwów wzroku. Teściowa już widziała podwójnie, miała obrzęk mózgu i zmiany w oponach mózgowych. Nie mogła chodzić, woziliśmy ją na wózku. Już ostro jej się wszystko mieszało. Guz potwierdzony był dwoma TK i rezonansem. Dlaczego piszę w czasie przeszłym? W dniu planowanej biopsji, czyli niespełna 3 tygodnie od pierwszej diagnozy okazało się, że guza nie ma!!! Zniknął, tak po prostu. Moim zdaniem to nic innego tylko interwencja mojej kochanej Babci i tego się trzymam. Więc aniunia, uszy do góry, będzie co ma być, a Twoje nerwy tego nie zmienią. Wiem, że łątwo mówić, bo sama się nakręcam, ale chociaż spróbuj. Zrób to dla siebie.
A u nas? Mam jakieś dziwne plamienie, jestem 5 dni przed @. Plamienie jest różowawe, niewielkie, ale potwornie boli mnie w okolicy jajnika, w którym była ostatnia owulka (nieco ponad tydzień temu). Macie na to jakiś pomysł? Staram się tego z niczym nie kojarzyć i nawet nieźle mi idzie, oczywiście dopóki nie zabolia boli tak, że aż mnie momentami zwija.
Buziam wszystkie i sorki, że tak żadko, ale jakoś słabo sobie ostatnio z czasem radzę w pojedynkę![]()
muszę się wygadać.... a nie powiem nikomu tego co napiszę tu....................
zrąbany dzień...rano było w miarę... poszłam na zakupy... kupiłam sobie buty i nowe ciuchy.... niby na pocieszenie... ale dupa tam;/
przyszedł mój kamil i się zaczęło... pokłócilismy się o bzdury i od słowa do słowa trzasnął drzwiami i poszedł....;/
przyszła moja mama i też się pokłóciłysmy....
i wiecie co? poszłam na cmentarz...... siedziałam 2 godz i ryczałam....ludzie sie patrzyli dziwnie.......a ja siedziałam, płakałam i gadałam do moich chłopaczków...zadawałam im różne pytania itd...
chore to wszystko... chwilami nie daje rady... chciałabym być z nimi... czasem myślę, że życie nie ma już sensu..........