Dziewczynki mi nie chodzi o to, że ona w ciązy jest....ale już mam dość tego że wszyscy ukrywają przed nami takie rzeczy, mi nie jest ogolnie źle jak słyszę że ktoś w ciąży...no wyjatek jedna koleżanka....aż łzy z zazdrości mi pociekły....ale ogólnie cieszę się jak ktos się stara i zachodzi w ciaże....ale tak jak piszecie i tak bym sie dowiedziała to po co ukrywać??? tym bardziej nie oni powiedzieli tylko moja teściowa sebastianowi, a jak ich spotkał to zapytali tylko gdzie mają Ewe, a ona zasłaniała brzuch żeby ie było widać....Seba powiedział, że poczuł sie jakby go ktoś w pysk walnął....
Zasłanianie brzucha to głupota owszem, ale oni nie doświadczyli tego co Wy i nie wiedzą jak się zachować, myślę, że czują się zakłopotani.
shehzadi nie myśl tak....ja bym musiała mysleć że nie bedę rodzić dzieci bo i tak umrą....strach zawsze pozostanie, Twój się zakończy jak urodzisz maleństwo i przytulisz....
Guzik prawda, nie da się wyłączyć strachu o dziecko jak się urodzi. Na dzień dobry jak leży w łóżeczku może dorwać "śmierć łóżeczkowa", więc sprawdzasz czy dziecko dycha. Jednocześnie dzieć chłepce mleko może się zakrztusić - znowu drżysz czy dobrze odkaszlnie itd. wymieniać mogłabym na kilka stron.
a moj dopiero wtedy się zacznie....
Będąc na tym forum masz świadomość, że istnieje poronienie, istnieje przedwczesna ciąża, istnieje możliwość uduszenia się dziecka w ciąży donoszonej - będziesz drżeć w czasie ciąży również.
ja wiem, że nie ma co porównywać strachu....
Strach jest zawsze taki sam, to od nas zależy jak sobie z nim radzimy.
ale ja bym chciała się bac tylko przez okres ciąży....
Będziesz się bała zawsze. Miałam wypadek samochodowy 1,5 roku temu moi rodzice byli na miejscu w tempie błyskawicy, tyle co karetką odjechałam do szpitala, choć dzieliła ich odległość 20 km droga krajowa Poznań-Wrocław, dość zatłoczona, fuks, że niedziela. Miałam 27 lat, a oni gnali na łeb na szyję.