Witajcie, 2 grudnia miałam laparoskopowe wyciecie jajowodu lewego, pęknięta ciąża pozamaciczna, tryb pilny. Na wizycie dowiedziałam się że powodem tego stanu rzeczy była najprawdopodobniej rozwijająca się bezobjawowo chlamydia i zrosty. Zrosty po lewej usunięte. Zrost po prawej od jajowodu do wątroby. Gin mówił że jajowod wydawał się być wolny. Biorę antybiotyk na chlamydie Unidox, gynalgin dopochwowo, potem gynazol. Ale co teraz powiedzcie co robić zeby to już się nie powtórzyło? Sprawdzić droznosc jajowodu? Kiedy zacząć próbować tak aby się udało :/ Byłabym wdzięczna za pomoc