Kroplakarmelu
Fanka BB :)
Witam. Czy jest tutaj mama której zarodek był blisko blizny po cc ? Serduszko biję, ale obawiam się co będzie dalej..wizytę mam za 2 tyg. Teraz jest to 7 tydzien..Była któraś mama w podobnej sytuacji?
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
A co lekarz na to?Witam. Czy jest tutaj mama której zarodek był blisko blizny po cc ? Serduszko biję, ale obawiam się co będzie dalej..wizytę mam za 2 tyg. Teraz jest to 7 tydzien..Była któraś mama w podobnej sytuacji?
Dostałam luteine. I za 2 tyg mam iść na kontrol. Nie jest ciaza w bliźnie ale bliskoA co lekarz na to?
No to słuchałabym lekarza. Też jestem po CC i wiem, że przy następnych staraniach moją największą obawą będzie właśnie zagnieżdżenie w bliźnie... Nie mam na to wpływu, ale głowa robi swoje.Dostałam luteine. I za 2 tyg mam iść na kontrol. Nie jest ciaza w bliźnie ale blisko
Ginekolog mówi że widział już taki przypadek. Blizna jest w bardzo dobrej kondycji. Cięcie miałam prawie 5 lat temu. Ale jestem po poronieniu i się martwię
Mam nadzieję że u nas i tak będzieJa miałam . Kolejna wizyta jednak była już pozytywna.
Wiesz co, ja jestem dość daleka od tego, żeby nie ufać ludziom, ale historia ta brzmi niewiarygodnie także z punktu widzenia medycyny. Nikt nie będzie czekał 8 tygodni i eksperymentował na kobiecie...o ile się nie mylę inna procedura jest do 12-13 tyg ciąży, inna później...Ja w ogóle nie wiedziałam że jest coś takiego.slyszalam tylko o rozejściu się blizny. Wczoraj czytałam historie jednej dziewczyny myslalam że mi serce pęknie. Dostała skierowanie na przerwanie ciąży. I się zgodziła. Wyobraźcie sobie to trwało to 8 tygodni. Tabletki nie działy, spuszczenie wód płodowych też nie. Dziecko cały czas żyło. W końcu udało się im w 16 tyg poprzez wpuszczenie trucizny do jaja płodowego. Boże to jest niewyobrażalne. Jakie te ciążę są trudne. Ja to teraz w ogóle się boje mieć drugie. Jestem po cesarce i po konizacji i mam niewydolną szyjkę a tu tyle zagrożeń. Nie wiem jeszcze co zrobię póki co muszę się skupić na swoim maluchu, który niejednokrotnie sprawia że mi ciśnienie to mocno wzrasta