benfica
Fanka BB :)
kinia ja pochwaliłam pogodę...
jak ok. 15 zaczęło lać, to musiałam wtargać suszarkę z balkonu do domu...
i od tej pory chmurska się przewalają, grad nawet padał...
powodzenia na wizycie (no pewnie jesteś już po
) - czekamy na dobre wieści 
mamaTomeczka najgorsze, że wobec tego Fabiana wszyscy są bezradni, poczynając na rodzicach, a kończąc na pedagogach... nawet nie wiadomo czy będzie chciał współpracować z psychologiem - jeśli do niego pójdzie... Gabryś też ma niekiedy rogi dłuższe niż nogi, ale odpukać jesteśmy go w stanie utemperować jak trzeba, choć niekiedy nerwówka jest niezła...
oby się to u Was wyjaśniło, bo to wpływa na wszystkie dzieciaki, które mają z nim styczność :*
iwo mój A kiedyś zapomniał odebrać z przedszkola swojego brata - między nimi jest 6 lat różnicy i to było w czasach, kiedy nie było problemu, żeby niepełnoletnie rodzeństwo odbierało z przedszkola...
poszedł do kolegi i grali w gry na kompie - wtedy to był rarytas i wielkie wow - i o 20 zadzwoniono z przedszkola do teściowej, czemu nikt nie przyszedł po Młodego
ale teściowa ma silne nerwy i mojemu A się upiekło 
Dzisiaj jestem jakaś nie do życia... normalnie włączyłam Gabrysiowi bajkę, co robię baaaardzo rzadko...
ale nawet nie mam siły, żeby się z nim bawić, on ostatnio codziennie chce się bawić w to samo, czyli w robienie teatrzyków - wałkujemy 3 teatrzyki
te same w koło Macieju, po kilka razy dziennie i jak mu proponuję inne zabawy, to nie chce
a mi się już znudziły... 
jak ok. 15 zaczęło lać, to musiałam wtargać suszarkę z balkonu do domu...
i od tej pory chmurska się przewalają, grad nawet padał...
powodzenia na wizycie (no pewnie jesteś już po
) - czekamy na dobre wieści 
mamaTomeczka najgorsze, że wobec tego Fabiana wszyscy są bezradni, poczynając na rodzicach, a kończąc na pedagogach... nawet nie wiadomo czy będzie chciał współpracować z psychologiem - jeśli do niego pójdzie... Gabryś też ma niekiedy rogi dłuższe niż nogi, ale odpukać jesteśmy go w stanie utemperować jak trzeba, choć niekiedy nerwówka jest niezła...
oby się to u Was wyjaśniło, bo to wpływa na wszystkie dzieciaki, które mają z nim styczność :*iwo mój A kiedyś zapomniał odebrać z przedszkola swojego brata - między nimi jest 6 lat różnicy i to było w czasach, kiedy nie było problemu, żeby niepełnoletnie rodzeństwo odbierało z przedszkola...
poszedł do kolegi i grali w gry na kompie - wtedy to był rarytas i wielkie wow - i o 20 zadzwoniono z przedszkola do teściowej, czemu nikt nie przyszedł po Młodego
ale teściowa ma silne nerwy i mojemu A się upiekło 
Dzisiaj jestem jakaś nie do życia... normalnie włączyłam Gabrysiowi bajkę, co robię baaaardzo rzadko...
ale nawet nie mam siły, żeby się z nim bawić, on ostatnio codziennie chce się bawić w to samo, czyli w robienie teatrzyków - wałkujemy 3 teatrzyki
te same w koło Macieju, po kilka razy dziennie i jak mu proponuję inne zabawy, to nie chce
a mi się już znudziły... 


pochwal się fotkami jak wrócisz od fryzjera 
