reklama

Ciąża Ze Staraczek 2013

kinia ja pochwaliłam pogodę... :dry: jak ok. 15 zaczęło lać, to musiałam wtargać suszarkę z balkonu do domu... :dry: i od tej pory chmurska się przewalają, grad nawet padał... :dry: powodzenia na wizycie (no pewnie jesteś już po :happy2:) - czekamy na dobre wieści :-D


mamaTomeczka najgorsze, że wobec tego Fabiana wszyscy są bezradni, poczynając na rodzicach, a kończąc na pedagogach... nawet nie wiadomo czy będzie chciał współpracować z psychologiem - jeśli do niego pójdzie... Gabryś też ma niekiedy rogi dłuższe niż nogi, ale odpukać jesteśmy go w stanie utemperować jak trzeba, choć niekiedy nerwówka jest niezła... :sorry2: oby się to u Was wyjaśniło, bo to wpływa na wszystkie dzieciaki, które mają z nim styczność :*


iwo
mój A kiedyś zapomniał odebrać z przedszkola swojego brata - między nimi jest 6 lat różnicy i to było w czasach, kiedy nie było problemu, żeby niepełnoletnie rodzeństwo odbierało z przedszkola... :sorry2: poszedł do kolegi i grali w gry na kompie - wtedy to był rarytas i wielkie wow - i o 20 zadzwoniono z przedszkola do teściowej, czemu nikt nie przyszedł po Młodego :szok: ale teściowa ma silne nerwy i mojemu A się upiekło :sorry2:

Dzisiaj jestem jakaś nie do życia... normalnie włączyłam Gabrysiowi bajkę, co robię baaaardzo rzadko... :dry: ale nawet nie mam siły, żeby się z nim bawić, on ostatnio codziennie chce się bawić w to samo, czyli w robienie teatrzyków - wałkujemy 3 teatrzyki :dry: te same w koło Macieju, po kilka razy dziennie i jak mu proponuję inne zabawy, to nie chce :confused: a mi się już znudziły... :oo2:
 
reklama
mamaTomeczka, mój M w piątek cały dzień w pracy jest i to wymyślili sobie, że od 6-14 i później leci szybko do drugiej pracy, aby około 20-tej już być w domu. Dlatego też zakupy najpóźniej trzeba jutro zrobić. A dużo mam szykowania, bo dla mnie Święta to musi być pysznie :D
Kochana, jeżeli chodzi o Fabiana i jego matkę, to powinna iść Ona z nim do psychologa porozmawiać. Biedna, bezbronna kobietka, która nie wie co ma ze swoim synem zrobić. Sama sobie jest winna, bo bezstresowo wychowuje dziecko. Moim zdaniem owszem nie powinno się boć dzieci, ale moja Oliwka 2 razy dostała w tyłek klapsa, ale to już naprawdę nabroiła i to nie było nic lekkiego. Dlatego jak piszesz, że Twój dostał, to to jest zrozumiałe. Nie bijesz dzieciaka non stop, tylko dostał raz, bo zasłużył.

Kinia, doskonale Ciebie rozumiem :* <przytul> Mój jutro na działalności ma wolne i w sobotę ma wolę cały dzień i w tyle jesteśmy dobre 300zł i do tego jeszcze poniedziałek cały dzień i kolejne 100zł w tyle.
 
kinia ??????????? jak wizyta?

Ja na razie na szybko... dziewczyny mam tak zawalone zatoki, że straciłam smak i zapach :szok: macie jakieś pomysły co można brać w ciąży na zatoki? Masakra jakaś... już dawno tak nie miałam... :baffled:
 
Benfica, przykro mi, ale nie pomogę Tobie, bo nie miałam w ciąży problemów z zatokami <przytul>:*

Mychunia, u mnie też ciepło :D Fajnie, bo chce dywan wyprać i go na non na balkon wywiesić :)

Dzisiaj do fryzjera. M poszedł do pracy na 6-tą i kończy o 14-tej, pojedzie po resztę zakupów (wczoraj nie wysyłałam męża do sklepu, bo skończył przed 22-gą), a jak przywiezie mi zakupy idzie do fryzjera, a jak wróci, to ja idę :)

Nie wiem czy widziałyście, ale już niektóre majówki rozpakowane. Wczoraj też Straciatella pisała, że ma skurcze co 5 minut i może akurat urodzi/urodziła :)
 
malus no co Ty?! Jak ostatnio patrzyłam, to wszystkie były w dwupaku :szok: a to było kilka dni temu raptem :szok: to mi przypomina, że czerwiec za pasem... :eek: pochwal się fotkami jak wrócisz od fryzjera :tak:

wiikki to &&&& za wizytę :-D

mychunia u nas też zapowiada się dziś super dzień :rofl2:


Mój A znów wyjechał... :confused2:
 
Benfica, jak zrobię fotkę, to pokaże się :) Kochana, jak wczoraj weszłam to była w szoku. Dziewczyny gratulowały sobie :D Ale tylko, że 2 dziewczyny w 35/36 tygodniu urodziły no i teraz Straciatella jest w prawie 38 tygodniu.
 
mamaTomeczka po ostatniej wymianie zdań i moich dwóch pobytach w szpitalu to sam krzyczy, że mam nic nie robić :) Z pracą jakąś dobrą u nas ciężko jest, zwłaszcza jak nie masz 30 lat doświadczenia i 50 fakultetów ukończonych, żeby znać się na wszystkim. Niby w mieście mieszkamy, ale to takie trochę zapyziała mieścina i żeby kawałek dalej dojechać to już się problemy zaczynają, bo tam gdzie praca mogłaby być nie ma dojazdów zbytnio, zwłaszcza jak praca na nocne zmiany by była też, albo na 6 ;/ więc prawko przydałoby się tylko funduszy brak... Co do tego Fabiana to powiem Ci, że niekoniecznie klaps może pomóc. Nie powiem, że jestem za bezstresowym wychowaniem, ale wiem, że moja czasami jak przegina to na nią nic nie działa, uwierz mi to czasami tak bywa, że z dzieckiem nie ma rady i trzeba najlepiej udać się do specjalisty psycholog, psychiatra dziecięcy czy też neurolog czy nie ma to medycznego podłoża...

Benefica, ale za to dzisiaj pogoda piękna się zapowiada :) Oby nie zapeszyć, ja własnie czekam jak pranie się skończy i zaraz na balkon wywalam :D Co do wizyty to zaraz w wizytowym opiszę, ale ogólnie jest okej :)

Malusiu u nas też sporo kasy jesteśmy w tyle, bo mój ma wolne od piątku, ale jest szansa, że dzisiaj już pojedzie, więc zobaczymy. Mam tylko nadzieję, że na te 12 h pojedzie a nie na 3-4 ;/

Aż się boję jak to będzie jak majówki się już rozpakowują. Dlatego właśnie mimo CC w pierwszych dniach lipca wolę mieć wszystko w czerwcu już naszykowane, bo nigdy nic nie wiadomo jak to się skończy ;/ Oby Młoda dotrwała jak najdłużej, ale wolę dmuchać na zimne, zwłaszcza jak ten szewek mam.

Samopoczucie znowu dobre i energii dużo, kończę własnie pranie i zaraz wyrzucam je i posciel na balkon, bo pogoda się ładna zapowiada, oby tylko nie zapeszyć. Idę do wizytowego napisać co i jak u nas :)
 
reklama
Dziewczyny trzeba być przygotowanym mi się wydaje dużo wcześniej, tak jak mówicie o majówkach, ze już się rozpakowują, to ja mam przykład też mojego męża siostry. Niby miała na wszystko czas, bo to jeszcze trzy tygodnie do terminu i tu nagle urodził się maluch w 37 tygodniu, wszystko okej, ale jak wyszli ze szpitala to mało rzeczy miała poukładanych, potem było wszystko do ogarnięcia i nie potrzebne zdenerwowanie. Dlatego ja mam w planach od 30 tygodnia prać, prasować, wszystko układać:) Zresztą ten czas tak szybko leci, że powoli już rozglądam się za wózkiem i takie tam:)

Dziś mąż o mnie nie zapomniał!!! mam nadzieję, że tamto to był ostatni raz:) Na ćwiczeniach jak zwykle super:)

Jutro wyjazd do moich rodziców, mam nadzieję, że M uda się szybciej urwać z pracy:)

Kinia jak dobrze się czujesz to super, ale nie przesadzaj z tymi obowiązkami domowymi. Bo to jest tak, że czujemy się dobrze zrobimy jedna rzecz za dużo i padamy.

Wiki jak wizyta??
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry