CzarnaAnutka
Wdrożona(y)
Eh Kobitki zazdroszczę Wam tych mężów i partnerów... mój bardzo kocha brzuszek i w ogóle... ale nie chce być przy porodzie. Stwierdził, że nie wie jak to na niego wpłynie. Wiem, że jest estetą i to do przesady... zwraca uwagę na rzeczy, o których każdy inny facet nawet nie pomyśli... Wiem, że mnie bardzo kocha, ale z drugiej strony czuję się czasem dla niego nieatrakcyjna będąc w ciąży.... ehh... zobaczymy jak to będzie...
:-). Także nie będzie nigdzie zaglądał, nawet przecięcie pępowiny odbywa się na twoim brzuszku
. Widzac ze to nie jest takie hop siup wydac dziecko na swiat, bardziej docenial moj trud i wysilek a i opieka nad malenstwem nie sprawiala mu pozniej wiekszych klopotow. Mysle ze dla nas obojga bylo to bardzo pozytywne doswiadczenie czego i Wam wzystkim zycze

Jak bylo widac glowke to polozna pokazywała mu - "proszę zobaczyc jaki łysolek"
A potem malemu zanikło tętno, wbiegło duzo osob do sali, kazali sie M odsunac, wiec tez wszystko widzial od "frontu".....