reklama

Ciążowe Kłopociki

reklama
Teraz wszytkie zaciskamy nogi aby tylko nieurodzic. A potem bedziemy sie scigały która co zrobiła aby tylko wywołać skurcze:-D:-D:-D I od razu ostrzegam ze w tym okresie bede straszną maruda bo to mój najgorszy okres:-p:zawstydzona/y::-p
 
Teraz wszytkie zaciskamy nogi aby tylko nieurodzic. A potem bedziemy sie scigały która co zrobiła aby tylko wywołać skurcze:-D:-D:-D I od razu ostrzegam ze w tym okresie bede straszną maruda bo to mój najgorszy okres:-p:zawstydzona/y::-p

Ostatnio dziewczyna u lekarza opowiadała (w 36 tc), że szyjka jej się skraca i ciekawe czy jej lekarz nie zgarnie już do szpitala, a więc dzień wcześniej poleciała do ZUSu - 3km, zrobiła córce wszystkie zakupy do szkoły, posprzątała na chacie, wymyła wszystkie okna i firanki zawiesiła :-):-), bo może ze szpitala wróci już rozpakowana. A moj M tak słucha i mówi, eeeee ona chyba żartowała.....:-p
 
Wlasnie ja tez od 36 tyg bede juz czekala i wywolywala skurczyki - mam na mysli pileczka, mycie okien spacerki po schodach i wieczorne igraszki z M :)))
A wlasnie to jeszcze 4 tyg.!!
 
Wiem wiem bo patrzac w tyl to ten czas naprawde leci a jak sie na cos czeka to ma sie wrazenie ze sie ciagnie.Mam wizytke 27 sierpnia wiec juz czekam na nia i poganiam kazdy dzien ;)))
 
Ja to się trochę boję prowokować, bo jakby nie daj co jakieś kłopoty się pojawiły, to bym sobie nie wybaczyła, że tak mi się spieszyło. Czekam pokornie na ten czas :tak:. Ostatecznie w końcu nadejdzie :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry