• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciążowo - dzieciowe zakupy:)

reklama
Pieszczoszka - jak go zobaczyła pierwszy raz to mówię - o nie! z takimi "czułkami" nie będę chodzić, ale były we wszystkich sklepach, dużo ludzi je oglądało i kupowało (całodzienny maraton mieliśmy, więc się napatrzyłam). z każdym sklepem podobał mi się coraz bardziej. wyoglądaliśmy my go, posprawdzaliśmy, Misiek opanował składanie, ściąganie CAŁEGO materiału do wyprania i pojechaliśmy po Bartka. wsadziłam go w wózek. obładowałam "podręcznymi bagażami" (moja torebka i dwie Bartka) i w drogę po sklepie:D okazało się, że nie ma problemu z prowadzeniem. te rączki w niczym nie przeszkadzają, są wręcz wygodne, w skrajnych przypadkach wieszałam na nich zakupy i też się dało. jedną ręką też się da prowadzić, choć trzeba odrobinkę manewrować nadgarstkiem. na prawdę polecam:) i nie ukrywajmy - cena też była częścią decyzji.:)

e: aaaa, ma bardzo ważna zaletę - duuuuży koszyk pod spodem;) a między rączkami ma taki mały koszyczek na butelkę z soczkiem lub puszkę z piwem (co kusiło Miśka:D)
też oglądam na allegro, mój odrobinkę inny, bo starszy, ale to raczej chodzi o wzorki i budę:)
 
Ostatnia edycja:
tak, ten.
co do drugiego - będę nieobiektywna;p
ma mniejszy koszyk, gumowy podnóżek, nie wodzę informacji żeby się oparcie składało na płasko, przykrycie wydaje się cienkie, materiałowy pałąk (nasz z twardej czarnej, pianki) i cięższy o 0,4 kg:D,
e: aaa, osłnki po bokach obok siedziska wydają się mniejsze..

i co Ci mogę poradzić, nie bierz jaśniutkiego koloru, bo w spacerówce to już dzieciak zajada różne dobroci, my nasze pokrycie pierzemy dość często, a w skrajnych przypadkach zaraz po zabrudzeniu.
podoba mi się nasz, ale w kolorze jagodowym:) w sumie kolor to jedyne co bym w nim zmieniła:)
 
zaneta strasznie mi sie spodobał ten twój wózek.. bede musiala w wiosne pochodzic po sklepach i poszukac go bo chciała bym na zywo go sobie przetestować bo wszystko super ale odrobine obawiam sie raczki czy bedzie dla mnie wygodna.. mam nadzieje,ze gdzies go znajdę
 
Fajne, jedno i drugie :-) My młotek już mamy, co prawda grzechoczący a nie big bangujący. A krzesełko po 10tym będziemy polować jakieś. Karmienie na bujaku jest mało wygodne - na podłodze niewygodnie, na łóżku niestabilne, a na stole się nie mieści :-p
 
kugela ja poprostu bezposrednio mowie/pisze wiec nie chcialam urazic nikogo :) moze za malo sie tu udzielam i nie znacie mojego spodoby pisania;)

AS Maclareny maja male kolka, ale ten moj, najwiekszy i najszerszy ma wieksze kolka od calej reszty, ktore rzejada po wielkich kapmieniach, po piasku, plazy, nierownych chodnikach i to spokojnie jedna reka. Ja mieszkam w miescie, lato spedzam na wsi (nie tylko lato) i 2 razy bylismy w Hiszpanii z tym wozkiem, super na plaze.

Za to Quinny Buzz odradzam z calego serca!
 
reklama
super ten młotek ,a krzesełko też fajne .Miałam takie dla Kubusia z rozkładanym siedziskiem.;-):-):-)
Łatwe do utrzymania w czystości i długo dziecku służy .U nas tak jakoś do końca przedszkola był meblem nr.1 :-D:-D:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry