• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciążowo - dzieciowe zakupy:)

reklama
Kugela - to co piszesz jest troche utopijne, glownie ze wzgledu na postepujace zubożenie spoleczenstwa w Polsce - nie uwierzę, ze Polacy kupuja chleb w marketach ze wzgledu na jego zniewalajacy smak - raczej polowa ceny zacheca. I tak z wiekszością rzeczy tu jest - wolowina jest dobrym miesem, ale drogim, dlatego kurczaki lecą glownie, panga tez ludzi smakiem nie zachwyca, ale jest tania, wedliny tradycyjne sa droższe od plastikowych - mysle, ze często cena jest wyznacznikiem popytu, i nawet jak znajdzie sie grupa osób, ktore stac na to co lubią, to nie zmieni sie ogólny trend.

I nie porownuj nawet tych krajów, bo to sie mija z celem. Tak dla zobrazowania: niemiecki emeryt bierze butelke whisky i jedzie na ryby, a polski emeryt bierze butelke z moczem i idzie do analizy...


Ja tez czasem pieke chleb sama, ale w ramach domaslenia sobie, a nie jako codzienność.
 
Jesteście po prostu bezbłędne :-D:-D:-D
Jak chcecie to taki wątek zakładajcie ,ale moja doba ma również tylko 24 godziny .

Na szkolenie zapraszam jak najbardziej .
Zrobimy mały żłobek ,zalegniemy w kuchni robiąc chleb ,deserki dla dzieci i przekąski a potem wieczorkiem impra z przerwami na karmienie :-D:-D:-D

Co do własnych wyrobów.
Mam koleżankę z bb ,która sama od paru ładnych miesięcy kręci kosmetyki .Są naprawdę super i ma coraz więcej zamówień ;-):-):-)

upiec chleb to żaden wyczyn ,bo ten mój prawie sam się robi i zawsze wychodzi ;-):-):-) ,więc żaden problem.;-)

Robiąc przetwory samodzielnie nawet z tych sklepowych warzyw również oszczędzamy czas i pieniądze ,a satysfakcja gwarantowana .
Niestety słoiczkowe jedzenie dla dzieci jest często wątpliwej jakości w chwili słoiczkowania ,bo wiadomo ,że w chwili przyjęcia to wszystkie produkty muszą spełniać wszelkie normy ...
Smutne ,ale prawdziwe :baffled::baffled:
Wolę więc nieraz coś dokupić w sklepie niż podawać słoiczki ,ale to moje zdanie...

Wędlinę na kanapki i mięso też często sama piekę ,gotuję ,obsmażam ,bo zdecydowanie lepsze w smaku i bez konserwantów ...
A w wolnych chwilach wyszywam,haftuję ,robię na szydełku ;-):-):-):-) czyli odpoczywam psychicznie od tego całego zamieszania:-D:-D:-D:-D
 
e tam, Flaurka, typowy polski pesymizm przez Ciebie przemawia :-p Ja Ci powiem jak to tutaj wygladalo. Najpierw zdrowa zywnosc byla tylko dla zapalencow-ekologow, pozniej dorwali sie do niej bogaci. Po kilku latach, kiedy pojawilo sie wiecej producentow i wiecej kanalow dystrybucji zrobila sie dostepna dla klasy sredniej. To jest tez w PL mozliwe. Glowna przeszkoda jest mentalnosc a nie pieniadze. W jednym z postow podalas przyklad z Persilem. Akurat ten przyklad omawialismy na studiach: niemiecki (lepiej pioracy) kosztuje tyle samo a czesto i mniej niz polski, gorzej pioracy (podobne analogie mozna zanlezc i w innych markach np. niemiecka Milka to nie polska Milka itp). A wiesz czemu? Bo wg. koncernow polski klient jest mniej wymagajacy niz niemiecki... To jest to. Polacy uwazaja czesto gesto, ze nie maja na nic wplywu a tak zle to tez nie jest.

Inna sprawa to powszechnosc zdrowej zywnosci. Aby tak sie stalo i w PL i w DE potrzebne sa zmiany prawne. Bo to, ze wysoko przetworzona zywnosc jest tansza niz nieprzetworzona przeczy wszelkiej logice i jest spowodowane wylacznie chorym systemem doplat. Bez zmian prawnych zywnosc eko pozostanie dostepna tylko dla klasy sredniej (i wzwyz). Biedniejsi moga sobie na nia pozwolic ale nie na 100% tylko, powiedzmy, na min. 30%. Niemniej w PL rynek eko dopiero raczkuje i tu jest jeszcze pole do manewru aby mogl sie rozrosnac do takich rozmiarow jak teraz w DE. Na tyle to polskie spoleczenstwo stac :tak:
 
Kugela niestety to Flaurka ma rację jak ja mam za 1300 pln wyżywić 3 osoby ???????? M i tak dorabia by z głodu nie pozdychać sami robimy dżemy itp z owoców z ogrodu sami zbieramy grzyby sami robimy wędliny ,Niech się zmienią zarobki My te niemieckie ,a w DE te polskie i wtedy pogadamy..U nas zostały socjalistyczne zarobki ,a przyszły kapitalistyczne ceny.I tu nie o mentalność chodzi bo my też lubimy dobre jedzenie ale cóż starzejące się społeczeństwo może??? Teraz był marsz pielęgniarek ( w migawkach ich twarze średnia wieku z wyglądu po 40-tce) miasteczko stało 1 dzień.Stare podsikujące ,reumatyczne baby nawet już poprotestować nie dadzą rady.:wściekła/y:
 
azula - ale to wlasnie oto chodzi, ze jak sie zdrowa zywnosc choc troche "rozszerzy" to cenami nie odbiega od przecietnych produktow "niezdrowych" i w ten sposob w mniejszym lub wiekszym wymiarze stac na nia kazdego. Wiadomo, ze ten proces powinni ruszyc lepiej zarabiajacy ale po jakims czasie wyjdzie on i na zdrowie tym z mniejsza pensja. W DE na przyklad mieso jest szalenczo drogie ale na nabial ekologiczny na dzien dzisiejszy moze pozwolic sobie kazdy, bo nie jest on drozszy od polskiego nieekologicznego :tak: My tez robimy wlasne przetwory - w tym roku "strzelilismy" 50 sloikow przecieru pomidorowego :-D Do tego sok z czersni, dzemy z porzeczek, wlasne warzywa, jablka i ziola :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry