Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
ASINKA! Tutaj przy porodach nie robią lewatywy i jeżeli nie będzie takiej konieczności to także nie nacinają(całe szczęście:-)). Mnie to omineło dwukrotnie, a chłopcy nie byli mali:-). Z zabiegów miałam tylko cewnikowanie ale to ze względu na znieczulenie.O tym beneficie czytałam ale ja się nie kwalifikuje.
Kurcze co za pogoda - obiecałam Oli że pójdę z nią na wrotki a tu lipa. Ola jest rozżalona i obrażona na mnie. Jakbym była odpowiedzialna za pogodę.
Biorę się powoli do prasowania -może małej przejdą fochy, sama chciałabym w końcu z domu wyjść.
A właśnie mi się nasunęło pytanie do mam co już urodziły. W Polsce jak rodziłam Olę robioną miałam lewatywę przed porodem(miałam wywoływany) a tutaj jak jest? Bo generalnie nie doczytałam się czy potrzebuje kupić płyn do lewatywy czy też nie.
może któraś z Was się orientuje
Paula u mnie to wszystko bardzo szybko poszlo i nic nie dostalam na przeczyszczenie ani rozluznienie (wydaje mi sie ze oni traktuja tu porod jak naturalny proces, ktoremu tylko nieznacznie pomagaja, co mi sie akurat bardzo podoba). Jezeli ich poprosisz to daja znieczulenie (nie ma z tym zadnego problemu) do kregoslupa albo w udo (to drugie duzo lagodniejsze ale podobno bezpieczniejsze dla dzidzi). Ja chcialam jak najdluzej bez znieczulenia wytrzymac a jak juz nie dalam rady to poprosilam o znieczulenie a 2 min po tym jak mi go podali, Natalka byla na swiecie (tak wiec znieczulenie nie zdazylo nawet zadzialac). Mysle ze powinnas spytac poloznej czy daja tu cos na przeczyszczenie jesli o to poprosisz, ona napewno bedzie wiedziec..iwee- a dostajesz moze jakies czopki wczesniej na przeczyszczenie??? albo dodatkowe dopochwowe na rozluznienie??? bo ja w PL dostalam takie i takie...wiec mysle jak tu jest??? a co i testem na glukoze???