Dzięki dziewczyny za miłe powitanie i słowa pocieszenia, może po pierwszej wizycie to już jakoś sie rozkręci i będzie oki. Termin mam na 6.09, to jeszcze sporo, ale brzuchol już niezły. Nie bardzo mam czas pisać bo się szykuje do wyjazdu na te badania, a to aż na drugi koniec Londka. Podróż zajmie z 2,5 godz. Jak będę miała siłe to napiszę wieczorem. Buźka





Może dziś też spróbuję... ale cięęęęężko, ja już taki słoń co ledwo się ruszam i tylko śmiać mi się chcę jak mamy coś zrobić... 
