nieagatka
Fanka BB :)
grubo. Nie da sie odmowic praktycznosci prezentowi. Ale ja jednak chyba wolalabym prezent niz kase w takiej czy innej postaci…Moja dostała sztabkę złota![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
grubo. Nie da sie odmowic praktycznosci prezentowi. Ale ja jednak chyba wolalabym prezent niz kase w takiej czy innej postaci…Moja dostała sztabkę złota![]()
no moje maja uszy przebite odkad mialy pol roku wiec kolczyki byly oczywstym wyboremJa tez juz dobrych kilka lat temu jak bylam chrzestna kupowalam pamiatke. U mnie byla dziewczynka i ja kupowalam kolczyki zlote. Nie zakladali od razu ale teraz po latach przebili uszy i ma pamiatke. Ojciec chrzestny kupowal lancuszek.
Tez jestem zwolennikiem pamiatek. To zostaje na lata. Kasa sie rozchodzi a zabawki starzeja i psuja.
Też zawsze pytałam ale u nas rodzice naszych chrześniaków to takie wymysły zawsze że nie pytaj. My Werkę chrzciny w sierpniu kuzynka pisała co chcemy dla małej ale nie określiłam się co dadzą to będzieno nic, zapytalam rodzicow czy jest cos co chca, ale ofkors jestem otwarta na Wasze sugestie jak Wam cos do glowy przyjdzie jeszcze![]()
To z kolczykami u Ciebie bym trafiłano moje maja uszy przebite odkad mialy pol roku wiec kolczyki byly oczywstym wyborem
Ja wlasnie mam odwrotne podjescie. W zyciu zadnego lancuszka nie nosilam z komunii czy chrzcin wiec koniec koncow latami przelezal. Dla mnie to bez sensu przez kogos wydane pieniadze.
A zabawka nawet jak sie zepsuje to przez jakis czas dziecko mialo radoche.
Nie wiem takie moje podejscie.
no mnie brat zapytal czy sesje chce, a ze to bylo Boze Narodzenie to chcialam i ma swiateczne foty.Też zawsze pytałam ale u nas rodzice naszych chrześniaków to takie wymysły zawsze że nie pytaj. My Werkę chrzciny w sierpniu kuzynka pisała co chcemy dla małej ale nie określiłam się co dadzą to będzie![]()
no właśnie o tym mówię prosty przykład w tamtym roku komunia u G w rodzinie u jego siostry syna każdy dawał kasę dwie osoby dały 400 reszta 500 zł a ona na drugi dzień komentarz że jak chrzestny mógł dać TYLKO 500 zł jak wiedział że dziecko będzie szło do komuniino mnie brat zapytal czy sesje chce, a ze to bylo Boze Narodzenie to chcialam i ma swiateczne foty.
Jak brata zapytalam to mowi: telewizor by mi sie przydalNie napisze co
mu odpowiedzialam, bo to niecenzuralne![]()
Moj maz jest chrzestnym swojego brayanka i jakies 4 lata temu mial komunie.Dzieciak ma w sumie wszystko.my sie nie pytalismy co chce.siostra meza przywiozla kompa a my kupilismy hulajnoge elektryczna.powiem tak na przyjeciu nie byl zainteresowany prezentem od nas ale jak sie pozniej okazalo hulajnoga byla takim hitem na osiedlu ze kazdy dzieciak za kade z komuni kupowal hulajnoge.Kajtek tak nia jezdzil ze szybko padla.A komputerem sie nie interesowal jiz tak bardzo.najgorzej właśnie jak dzieciaki mają prawie wszystko to nie wiadomo co nowego wymyślić
w sensie ze 500zl to jest malo?!?! O jprdl.no właśnie o tym mówię prosty przykład w tamtym roku komunia u G w rodzinie u jego siostry syna każdy dawał kasę dwie osoby dały 400 reszta 500 zł a ona na drugi dzień komentarz że jak chrzestny mógł dać TYLKO 500 zł jak wiedział że dziecko będzie szło do komuniimy też skakaliśmy nad nimi wszystkimi zawsze jakieś linki wysyłali zebtmy tym dzieciom kupić. Nie żałuję i nie obawiam ale u Werki nie byli ani razu a ma dwa miesiące.. Nie chodzi mi o kasę czy Bóg wie o co tylko przykro że jak my to byliśmy na każde zawołanie a nas nikt nie widzi
A mowia ze komunia nie jest dla kasyno właśnie o tym mówię prosty przykład w tamtym roku komunia u G w rodzinie u jego siostry syna każdy dawał kasę dwie osoby dały 400 reszta 500 zł a ona na drugi dzień komentarz że jak chrzestny mógł dać TYLKO 500 zł jak wiedział że dziecko będzie szło do komuniimy też skakaliśmy nad nimi wszystkimi zawsze jakieś linki wysyłali zebtmy tym dzieciom kupić. Nie żałuję i nie obawiam ale u Werki nie byli ani razu a ma dwa miesiące.. Nie chodzi mi o kasę czy Bóg wie o co tylko przykro że jak my to byliśmy na każde zawołanie a nas nikt nie widzi
A jeszcze Ci powiem @mArusia33 ze mam bardzo dobra kolezanke w Gdansku.Jak sie rozwodzila z mezem to dzwonilam wspieralam zapraszalam do siebie.Jak byla w ciazy i urodzila to tez odwiedzali mnie w Wawie.A teraz nawet do mnie nie zadzwoni.Jak bylam w ciazy ani razu nie zadzwonila nie zapytala jak sie czuje.Wiadomo miala swoje problemy ale to przykre ze jak byla potrzeba z jej strony to ja bylam potrzebna a teraz...ja nie dzwonie mam to gdzies.Z przyjaciolka ktora znam od ...zawsze a ktora mieszka w Niemczech mam lepszy kontakt niz z niejedna dobra kolezanka mieszkajaca tu na miejsu.Takze zycie weryfikuje.Oj duzo mi przykladow przychodzi do glowy niestetyA mowia ze komunia nie jest dla kasy
Moja jedna bratowa odkad mam Misie to tez noe dzwoni.Nie moge powiedziec bo zawsze cos jej kupuje-wiadomo brat to chlop wiec kobiety sie zajmuja wszystkim u mnie w rodzinie-nawet na roczek przeslala Misi prezent.Ale wogole nie dzwoni.juz czesciej brat lub druga bratowa.Ja tu gnije i czekam na to by z kims doroslym pogadac a tu nic.Szkoda.