• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Aha, no nie wiadomo jak to będzie u ciebie, bo z dziećmi to nigdy nic nie wiadomo. Ja z moim szogunem zaczęłam jeździć jak skończył miesiąc. Takie małe trasy, a to do siostry, a to do fizjoterapeuty, albo jakaś galeria. W sumie nie dalej jak 30-40 km z nim jeżdżę. Na szczęście mały lubi jeździć autem. Mam takie lusterko zawieszone żeby go widzieć i on cały czas w nie patrzy😊
Ja bardzo nie chcę robić prawka.
Na szczescie mam wszędzie blisko. A do pracy jadę pksem.
a jak jedziesz z przodu, a masZ malutkie dziecko z tylu i np jedziesz autostrada, ono zaczyna plakac to co robisz? Zatrzymujesz sie gdziekolwiek? Przeciez to bez sensu totalnie.
W sensie rozumiem teorie, ale nijak ma sie to do praktyki.
Jak będę z tyłu też nic nie zrobię.
Ale ja się nie zarzekam, że będę jeździć z przodu. Tym bardziej, że to będzie bardzo rzadko. Jak pisałam, raz w roku w góry jedziemy (autostrady można ominąć - na urlopie nam się nigdzie nie spieszy)
 
reklama
dlaczego?



jak masz wyjąć dziecko I nachylasz się z przedniego siedzenia to faktycznie bezpieczniej;)
ja jeżdżę z tyłu ale zapitea po środku jak trzeba. A jak śpi to przepinam się na bok.


choroba lokomocyjną u mnie też o nie jest wesoło. Ja nie wiem jak Ty to sobie wyobrażasz...może Kajtek bedzie z tym oki;) ale u nas ktoś muu jechac z nią bo inaczej sie drze.

poczekamy zobaczymy😎 Natalka też do 8 mca jeździła...potem na drzemkę oki ale poza tym bywa ogień....


samo to że siedzusz z tyłu, zagadujesz i zabawiasz daje dużo.
Ja jeżdżę sama z Natka do rodziców i bywa rzeźnia bo drzemka za kroyka bo korek itp. drze się wtedy jak nigdy I to jest mega darcie. Obyś tego nie doświadczyła choć obawiam się że większość dzieci ma taki epizod. Natalce to niestety trwa...nie wiem może nowy fotelik nie jest wygodny ch..g..wie...
Jak jadę gdzieś z mężem to wiadomo, siedzę z tyłu. Ale ja prawie cały czas jeżdżę sama. To mam sobie człowieka wynająć żeby mi z tyłu z dzieckiem siedział??? I jak pisałam wcześniej, przecież są samotne matki i one muszą jeździć same, bez kogoś z tyłu. Jakoś żyją.
Poki co, mój na razie jest grzeczny chociaż w samochodzie.
 
Jak jadę gdzieś z mężem to wiadomo, siedzę z tyłu. Ale ja prawie cały czas jeżdżę sama. To mam sobie człowieka wynająć żeby mi z tyłu z dzieckiem siedział??? I jak pisałam wcześniej, przecież są samotne matki i one muszą jeździć same, bez kogoś z tyłu. Jakoś żyją.
Poki co, mój na razie jest grzeczny chociaż w samochodzie.
zrozumialam że jadąc we dwoje chcesz iść do przodu szalona;)
niektórzy dają dziecko z przodu tylem do kierunku jazdy. da mnie to jeszcze bardziej rozpraszałoby chyba niż wyjące wyjące tyły. też jeżdżę sama Bejbe:)
 
No a jak siedzisz z tyłu to co zrobisz jak zacznie płakać? Ewentualnie dasz smoczka ,ale to tylko jak dziecko smoczkowe.
A jak jest samotna matka i ciągle jeździ sama?
Dzieciak płacze, szukasz miejsca i stajesz autem, chyba żaden problem 🤔
na autostradzie? No raczej tak o sie nie zatrzymasz, bo wtedy to fopiero jest niebezpiecznie.
Jak siedze z tylu to wlasnie chocby smoczek, piosenka, wyglupy, cokolwiek co zajmie jego uwage. No nie wiem, ja jezdze duzo, bardzo duzo. I rozne akcje mialam. Na dluzsza trase z niemowlakiem nigdy nie usiadlabym z przodu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry