Lilia♥
Pełna obaw
Dzięki dziewczyny za wsparcie.
martka - co roku chodzi na grzyby po kilka razy, ale jakoś sobie nie przypominam, żeby miał kleszcza. W tym roku jeszcze nie był.
Ja się trochę obawiam, ponieważ część z tych objawów, które wypisałam miał mój tata jak zachorował na to badziewie na trzy litery. I to było pierwsze co mi do głowy przyszło :-( No, ale tak sobie myślę, że ostatnio no mamy trochę pod górkę i to byłoby już naprawdę przegięcie jakby nas coś spotkało naprawdę niedobrego.
Jutro wybieram się do Wrocławia, w niedzielę wracam, będziemy 24 h razem, będę go obserwowała, dużo będziemy chodzić, zobaczę czy jak dużo chodzi to się szybko męczy.
W poniedziałek muszę go zaciągnąć do lekarza choćby nie wiem co.
Z dobrych wiadomości to to, że dziś odebrałam wynik histopatologiczny z wycięcia znamion i jest ok.
martka - co roku chodzi na grzyby po kilka razy, ale jakoś sobie nie przypominam, żeby miał kleszcza. W tym roku jeszcze nie był.
Ja się trochę obawiam, ponieważ część z tych objawów, które wypisałam miał mój tata jak zachorował na to badziewie na trzy litery. I to było pierwsze co mi do głowy przyszło :-( No, ale tak sobie myślę, że ostatnio no mamy trochę pod górkę i to byłoby już naprawdę przegięcie jakby nas coś spotkało naprawdę niedobrego.
Jutro wybieram się do Wrocławia, w niedzielę wracam, będziemy 24 h razem, będę go obserwowała, dużo będziemy chodzić, zobaczę czy jak dużo chodzi to się szybko męczy.
W poniedziałek muszę go zaciągnąć do lekarza choćby nie wiem co.
Z dobrych wiadomości to to, że dziś odebrałam wynik histopatologiczny z wycięcia znamion i jest ok.
Ostatnia edycja:

trzymam kciuki z całych sił &&&&&&