• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
A jak już jestem to może Was jeszcze o coś, czego mój mózg nie ogarnia, zapytam. Jak to zrobiłyście, że wrociłyście po macierzyńskim do pracy? 🙈 To się w ogóle tak da zrobić? 😂 Jeśli ledwie żyje i wyrabiam się w wielkim cudzysłowiu "siedząc" 😂 w domu to jak dać radę jeszcze pracy przy tym wszystkim? 🙈😂
Ja być może wracam od marca do pracy. Jestem przerażona. Nie chodzi mi o ogólne wyrabianie się w tej całej logistyce, ale jak młoda będzie chorować w żłobku, a będzie, to nie wiem jak ogarnąć dla niej opiekę. Ja w nowej pracy, która zdalna nie może być, mąż też fizycznie musi być w robocie.
Znajome mają właśnie pracę zdalną, mają w chuk ciężko ale w razie potrzeby jakoś ogarniają (sisotrzeniec bywa w żłobku max 1,5tyg, reszta znajomych ma podobnie).
Chcizlabym się łudzić, że młoda nie będzie tak chorować, w końcu od nas też tak nie łapie chorób, ale o.
 
A jak już jestem to może Was jeszcze o coś, czego mój mózg nie ogarnia, zapytam. Jak to zrobiłyście, że wrociłyście po macierzyńskim do pracy? 🙈 To się w ogóle tak da zrobić? 😂 Jeśli ledwie żyje i wyrabiam się w wielkim cudzysłowiu "siedząc" 😂 w domu to jak dać radę jeszcze pracy przy tym wszystkim? 🙈😂
ja wrocilam jak corka miala 9 miesiecy. Ona w zlobku, ja redukcja etatu 7h dziennie w pracy. Dziadkowie na drugim koncu Europy, brak l4 na chore dziecko. Latwo nie bylo zwlaszcza na poczatku, potem juz wypracowalysmy swoj rytm i poszlo. Jesli to jakies pocieszenie to powrot przy pierwszym dziecku byl pikusiem. Przy dwujce to juz jazda bez trzymanki 🤦🏻‍♀️🤣
 
A jak już jestem to może Was jeszcze o coś, czego mój mózg nie ogarnia, zapytam. Jak to zrobiłyście, że wrociłyście po macierzyńskim do pracy? 🙈 To się w ogóle tak da zrobić? 😂 Jeśli ledwie żyje i wyrabiam się w wielkim cudzysłowiu "siedząc" 😂 w domu to jak dać radę jeszcze pracy przy tym wszystkim? 🙈😂
ja mam jeszcze pół roku SIEDZENIA w domu a już mnie bierze skręt kiszek hahah
 
reklama
Ja być może wracam od marca do pracy. Jestem przerażona. Nie chodzi mi o ogólne wyrabianie się w tej całej logistyce, ale jak młoda będzie chorować w żłobku, a będzie, to nie wiem jak ogarnąć dla niej opiekę. Ja w nowej pracy, która zdalna nie może być, mąż też fizycznie musi być w robocie.
Znajome mają właśnie pracę zdalną, mają w chuk ciężko ale w razie potrzeby jakoś ogarniają (sisotrzeniec bywa w żłobku max 1,5tyg, reszta znajomych ma podobnie).
Chcizlabym się łudzić, że młoda nie będzie tak chorować, w końcu od nas też tak nie łapie chorób, ale o.
jak mozesz to przeloz powrot na kwiecien po Wielkanocy. Wtedy juz jest lepsza pogoda i ten okres najgorszego chorowania sie konczy. Nie unikniesz, ale mozesz trochr zmniejszyc prawodpodobienstwo. Jak masz mozliwosc to wystawiaj ja na kontakt z dziecmi juz teraz, jak ma cos lapac to niech lapie tersz :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry