madzialenak
mama na pełen etat
Fusun cesarkę miałam zaraz po oksytocynie, która w ogóle na mnie nie zadziałała. Pani doktor zaproponowała mi cc ze względu na obciążony wywiad (2 ciąże stracone, laparoskopię, laparotomię i ciążę po in vitro). Nie było żadnego postępu porodu, dr stwierdziła, że mogłabym rodzić nawet kilkadziesiąt godzin i nie wiadomo jak by się skończyło. Jestem jej wdzięczna, że zdecydowała o cc.


Czytałam gdzieś w necie,ze niby nie można rzadnych kropli z Xylometazolinem, bo to źle wpływa na szyjkę, a rutonoscorbin uszczelnia naczynia krwionośne, więc mniej składników odżywczych przechodzi przez łożysko.Ale zakłądam,że człowiek leczy się przez tydzień, a lekarzy chyba wiedzą, co zapisują ;-)
Teraz sobie upatrzyłam taką