• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
Witajcie, ale naskrobałyście przez weekend:tak:ale już nadrobiłam;)

kwiatuszek, TeQuila, Lilia
trzymam za Was kciuki!!! niedługo powiększycie listę ciężarówek:tak:

Sylwia powodzenia na wizycie i koniecznie daj znać jak już będziesz po! Na pewno wszystko będzie ok. Rozumiem, że prowadzi Cię dr, która pracuje w św. Zofii? idziesz tam też na szkołę rodzenia? Oglądałaś już szpital? Ja ciągle waham się, gdzie rodzić, tzn. jeśli w państwowym to też chciałabym w Zofii, ale mój lekarz prowadzący tam nie pracuje, więc nie wiem czy nie byłoby problemów z przyjęciem. A lekarza zmieniać nie chcę. Zastanawiam się jeszcze nad prywatnym szpitalem. Nie wiem czy któraś z dziewczyn tutaj rodziła w jakimś prywatnym szpitalu zamiast w państwowym i mogłaby podzielić się opinią?

lawendowy Twoje obawy przed wizytą doskonale rozumiem. Ja czuje lekki stresik przed każdą wizytą i nie wiem czy Cię pocieszę, ale to raczej nie przejdzie... Może jak się maluch rozkręci w brzuszku i zacznie kopać, a ruchy będą wyraźnie wyczuwalne, to wtedy dopiero będę spokojniejsza. Ważne, aby myśli kierować na właściwy, ten pozytywny tor. I tego pozytywnego myślenia życzę Tobie z całego serca. No i oczywiście trzymam kciuki za wizytę.

Sony u Ciebie wielkimi krokami zbliża się godzina 'zero':) Pewnie czas wlecze się strasznie? Ale to już tak blisko, najpóźniej w przyszłym tygodniu pewnie będziesz już tulić swoje dziecko w ramionach:-)


Widzę, że dużo z Was jest z Trójmiasta i znacie się osobiście, fajnie:tak:
 
[FONT=&quot]lawendowy_sen[/FONT] takiego listu to bym raczej teściowej nie wysłała, akurat w wychowanie mojego męża zbyt dużego wkładu nie miała- i na szczęście- bo myślę że właśnie dzięki temu jest takim wspaniałym człowiekiem i naprawdę nie mam mu nic do zarzucenia, wiem że to dopiero 5 lat razem ale jak dotychczas to przepiękne lata u jego boku i wielu kobietom które lubię i szanuję życzyłabym takiego męża.:tak:

[FONT=&quot]kwiatuszekq20 ojej, kochana moja, no jestem w szoku, też się z czymś takim nie spotkałam Ja się okropnie stresowałam przed punkcją, nawet pogotowie musieli wezwać do pracy bo dostałam jakiegoś ataku lękowego ale przed transferem już zero stresu, bardzo pozytywnie byłam nastawiona.No ale najważniejsze że już wszystko dobrze, będę o Tobie codziennie myśleć![/FONT]:happy:

[FONT=&quot] [/FONT]
[FONT=&quot]lolitka200[/FONT] tak mi przykro, na pewno następnym razem się uda PAMIĘTAJ ŻE TO BARDZO SZCZĘŚLIWE FORUM !!


PYTANIE DO DZIEWCZYN KTÓRE URODZIŁY! Czy po porodzie wpisują do książeczki zdrowia dziecka że jest z in vitro?
 
Sylwia,wiem jak trudno znalezc dobrego lekarza , do ktorego ma sie zaufanie.Dlatego trzymam kciuki za Twoja wizyte i aby ta p.doktor okazala sie strzalem w 10.
U mnie,dziekuje ,jakos idzie,choc coraz bardziej i czesciej odczuwam bol kosci lonowej oraz bol jak na @. Mam w srode wizyte u ginekolog a na czwartek umowialam sie u fryzjera. Oby mala pozwolila mamie jeszcze przed naszym spotkaniem zrobic sie na bostwo ;-) Porod mam zaplanowany sn.
 
Sylwia powodzenia na wizycie i koniecznie daj znać jak już będziesz po! Na pewno wszystko będzie ok. Rozumiem, że prowadzi Cię dr, która pracuje w św. Zofii? idziesz tam też na szkołę rodzenia? Oglądałaś już szpital? Ja ciągle waham się, gdzie rodzić, tzn. jeśli w państwowym to też chciałabym w Zofii, ale mój lekarz prowadzący tam nie pracuje, więc nie wiem czy nie byłoby problemów z przyjęciem. A lekarza zmieniać nie chcę. Zastanawiam się jeszcze nad prywatnym szpitalem. Nie wiem czy któraś z dziewczyn tutaj rodziła w jakimś prywatnym szpitalu zamiast w państwowym i mogłaby podzielić się opinią?

Pierwszy raz będę u tej dr, bo szukam położnika nadal. To jest lekarz z św Zofii. Szpital już oglądałam od środka :-). To znaczy dzięki mojej siostrze. Ona tam rodziła Patrycję w 2011 r, a w tym roku miała łyżeczkowanie obumarłej ciąży. Podczas jej porodu towarzyszyłam jej na cc. Płaciłam coś koło 300 zł za tą opcję. Ogólnie neonatologię mają bardzo dobrze rozwiniętą, szpital przytulny, czyściutki i teraz po remoncie to aż za dużo tego przepychu. No ale o gustach się nie dyskutuje.

Personel szpitala świetny. Pielęgniarki, lekarze na prawdę zasługują na medal. Są mili, opiekuńczy, no złego słowa nie powiem. Ale faktycznie, moja siostra jak była przyjmowana do szpitala, to była przedstawiana jako pacjentka dr. S, a nie z imienia i nazwiska. Sądzę, że to ma duży wpływ na stosunek do pacjentów.
 
Witajcie dziewczyny :-)

wybaczcie, ale nawet nie miałam jak odpisać, moje zuszki to prawdziwe pożeracze czasu i morza mleka. Karmie piersią i dokarmiam mm, tak już w szpitalu zaczełam, aby maluszki przybierały na wadze. Od razu wiedziały co i jak odnośnie ssania, więc z tym nie było kłopotu, a napatrzyłam się innym mamom jak nie mogą nakarmić swoich pociech, bo albo maleństwo ssać nie chce, nie umie, albo nie ma pokarmu, albo sutek nie taki, albo nie z tej strony, albo z niewiadomo jakiego powodu. Moje na szczęście umieją i bardzo lubią i pierś i mleczko gotowe. Maja - nie ma czegoś takiego jak wpisywanie inv do książeczki, przecież już zaraz gdy każda z nas była w ciąży to jest ona traktowana jako ciąża, taka normalna. Owszem wpisują na karcie szpitalnej, co przy łóżku wisi, ale to dla Twojego dobra, w razie gdyby coś się działo, to dla lekarzy też jest jakaś wskazówka, aby bardziej o Ciebie zadbać - ale możesz zaznaczyć-poprosić dr co przyjmuje Cię do szpitala, aby nie wpisywać takiej informacji, to zależy od Ciebie. Ja nic nie ukrywałam i nikt o to nie pytał. Ja jestem bardzo szczęśliwa,że dzięki medycynie mam takie dwa śliczne maleństwa.

Sylwia ...wow to już 17 tygodni! ależ to zleciało

Milagros tak mi się przypomniało odnośnie liczenia tygodni - tak na prawdę to lekarze nie zaokrąglają do kolejnego tygodnia - moje dzieci urodziły się w 36 i 6 tc, nie w 37, każdy lekarz tak mówił, pisał. Trzymam kciuki za Was &&&& ... a może to już?

Agapl trzymam kciuki za Twój sn i abyś dotrwała do terminu :-) nie mogę się już doczekać fotki Twojego maluszka

pozdrawiam :-)


ps. maluszki urodziły się - Norbert o 10:15 z wagą 2300 i 51 cm, Marta o 10:17 z wagą 2400 i 48 cm, oboje dostali po 10 punktów
 
Ostatnia edycja:
Gotadora, super, że Maluchy ładnie jedzą. Niech teraz zdrowo rosną :-)
A jak Alma zareagowała na nowych członków rodziny? Królik pewnie dzieli się z dzieciaczkami swoją marchewką? ;-)
No i koniecznie wrzuć więcej fotek. Może już nie w odcieniach czerwieni, bo nie mogę się naprzeć na Twoje Skarby, a od dłuższego patrzenia, oczy bolą.
Całuski dla całej Waszej czwóreczki :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry