• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
1381433_603948343000569_924380818_n.jpg to moja córeczka!!!
a jeśli chodzi o cesarke to mam chwilke to napisze ( Maja to ze szpitala na kamieńskiego z wrocławia) wiec do szpitala zgłosiłam sie o 20 miałam ktg które wyszło dobrze ale ze istniało ryzyko porodu bo mała nie przybierała na wadze to lekarz zdecydował sie zrobić cesarke miałam znieczulenie ogólne wiec z samej cesarki nic nie pamiętam, po cesarce położna poinformowała mnie ze jest córeczka z waga 2400 malutka ale dostała 10 punktów. Bardzo polecam cesarke na kamieńskiego we wrocławiu bo była bardzo dobra opieka miałam co dziennie swojego lekarz prowadzącego mała urodziła sie 22 a ja już 25 byłam w domciu dzidzia nawet nie dostała żółtaczki ogólnie to bardzo spokojne dziecko nawet za dużo nie płacze no i to chyba na tyle a teraz poczytam co tam u was:-)
 

Załączniki

  • 1381433_603948343000569_924380818_n.jpg
    1381433_603948343000569_924380818_n.jpg
    18,9 KB · Wyświetleń: 70
Pingwinek DZIĘKUJE BARDZO za zdjęcie malutkiej , prześliczna :-)ma ciemniutkie włoski. My też znów walczymy z kolkami, na jakis czas przeszly ale wrocily niestety, kropelki polecone przez pediatre pomogly na krotko. Ja z laktacja nie mam problemu, pokarm mam chyba dosc tresciwy gdyz maly na nim ladnie przybiera, a od wyjscia ze szpitala niczym go nie dokarmiam. Twoja córcia calkiem dlugo spi jak na mleko z piersi, mój Maksiu max 3 h w nocy przespi, a sredio spi po 2hm juz sie przyzwyczilam i nie narzekam ;) Pingwinku a czy wy cos na kolki stosujecie?
Milagros nie martw sie bo mi tez pokarm zanikl w szpitalu, sira pojawiola sie zaraz przed wysjciem do domu, a mleko juz w dniu powrotu do domu, ale ja caly czas przystawialam malego do piersi obu, nawet jak nic z nich nie lecialo, pozatym uzywalam laktatora, dotąd uzywam 2 razy dziennie. Pilam tez herbatke Bocianek, polozne w szpitalu mowily ze bardzo dobrze dziala, moze na sama podswiadomosc, dzien po jej pisciu pokarm u mnie wrocil więc moze cos w tym jest
Malutka Twoja sliczna, widze duze podobienstwo do mamusi :-)
 
Lilonka – kubki niekapki to już są później i nie mają dużego wpływu. Z tego co pamiętam, to fizjologiczne tyłożuchwie powinno się cofnąć do 4 czy 5 miesiąca (jakoś tak przed wprowadzeniem innych pokarmów do jedzenia). Jeśli dobrze myślę to pierwsze zupki bezglutenowe zalecane są już w 4 miesiącu? O rany.... wiedza nieużywana zostaje zapomniana, a ja nawet dostałam pytanie na egzaminie z pediatrii o żywienie dziecka.

Malinuś
– może butelka jest dobra – tutaj nie powiem. Ale jeżeli można wymienić smoczek na inny, bardziej przystosowany do układu żwaczy dziecka to jest ok.

Milagros – super że już jesteście w domciu. A dalej...cóż natura podpowie, a dodatkowo jeszcze nauka na błędach. Oby ich było jak najmniej.

Gotadora – jakie śliczności

Gosia – jaka śliczna córeczka. Gratuluję


Ja dzisiaj pojechałam do pracy a tu zonk, dwóch pierwszych pacjentów się wypisało. To pojechałam sobie na badania, tylko bez moczu bo nie miałam skąd wziąć :-D:rofl2:. Kupiłam po drodze śniadanko, usiadłam w pracy w socjalnym i .....się zaczęło. Jak ja nie nawidzę „cioteczek dobra rada”. Jedna gada, że powinnam inne pieczywo jeść (a jadłam pełnoziarnistą bułkę, tylko chyba pszenno-żytnią). Druga upomina mnie że nie powinnam się schylać. A trzecia mnie dobiła tekstem, że „grzeszę, bo powinnam siedzieć na L4”.
Ludzie kochani, to mój brzuch, moje dziecko i chyba mam pełną świadomość co powinnam co nie. Lekarz pozwolił mi pracować ale kazał uważać na siebie. I jeszcze ten tekst że grzeszę! Normalnie gdyby nie inni to bym chyba wstała i w pysk dała, bo dzieweczka nawet dziecka nie ma, a twardo się udziela co mi wolno co nie.Wrrrrrrrrrrr........
 
Jeśli chodzi o dawne wózki - to ja miałam coś takiego
Zobacz załącznik 590442

Tylko zamiast białych pasków były dwa prostokąciki (coś w typie kasetonu) w kolorze białym.
Mama dopiero przy wyprowadzce tutaj wyrzuciła. Także miałam gdzieś z 23 lata jak trafił na śmietnik :-(. Ale fura była na prawdę retro :-D
 
Sylwia ja pamiętam mój wózek, też wyrzucili go jakoś późno, mój Dziadek lubił zbierać stare rzeczy, ale niestety przy sprzedaży domu syn powywalał większość; mój był brązowy, taki aksamitny :-)

TeQuila nie wiem,czy do mnie bardziej podobne, ja uważam,że są zmiksowane, zobaczymy jak podrosną

Gosia gratuluje ślicznej córeńki
 
reklama
Gosia - śliczna Malutka!
Gotadora,
śliczne Twoje maleństwa! Naprawdę podziwiam, nie potrafię sobie wyobrazić tego co mam razy dwa :-D Ale przypuszczam, że jak się już ma dwójkę to siły też się znajdują :)

Aduś - pani doktor z poradni laktacyjnej poleciła Delicol, to nie chemia, tylko enzym pomagający w trawieniu laktozy (którego dzieciom na początkowym etapie brakuje) - te kropelki pomagają, ale nie eliminują całkiem problemu, więc jeszcze dokupiłam Bobotic, a dziś dodatkowo Sab Simplex bo pamiętałam, że synkowi ten ostatni bardzo pomagał. Wiem, że to chemia, ale nie będę przesadzać z podawaniem, tylko jak już nie będzie wyjścia. Faktycznie przydałby się osobny wątek dla mam z naszego wątku :-) Bo już się znamy i lubimy, to fajnie by było pozostać w tym gronie i czekać na nowe rozpakowane ciężaróweczki :) a swoją drogą zaglądać tu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry