Cześć Dziewczyny
Gratuluję
NOWYM MAMUSIOM - Milagors, agapl, gosia i Oskaa 
I trzymam kciuki za staraczki - Fusun i Tequila
Ja zniknęłam z horyzontu, bo walczymy z kolkami... Dni zlewają się z nocami, czas mija jak szalony na noszeniu Malutkiej na rękach i pomaganiu w zrobieniu kupki... W nocy najdłużej śpi 4-4,5 godziny i wtedy i tak uznaję to za postęp -
Madzialenak, wygląda na to, że masz naprawdę spokojniutkiego Sebastianka, to naprawdę niesamowite, że tyle przesypia. Słyszałam, że bywają takie dzieci, ale nigdy nie słyszałam z pierwszej ręki :-) Acha, i nie przejmuj się, że nie karmisz piersią - bywają chorowite dzieci na piersi i zdrowe na mleku modyfikowanym. Mi zależało na karmieniu, bo synka miałam baaardzo chorowitego, a przy takim obciążeniu wolałam zrobić wszystko, żeby jego siostrzyczce dać trochę przeciwciał (synek też nie chciał ssać w ogóle). Ale nie jest powiedziane, że jak nie jest dziecko na piersi, to będzie chorować.
Aduś -specjalnie na Twoją prośbę odstąpię na chwilę od swojej zasady i pokażę Malutką - wiem, że nie zdążyłaś zobaczyć zdjęcia po porodzie. Potrzymam trochę dłużej zanim poproszę o wykasowanie. To zdjęcie z dziś, bo byliśmy na kontroli u gina po porodzie :-) Jak Maksio?
Dziewczyny, ale Wam pędzą suwaczki!

Nasza internetowa rodzinka stale się powiększa

Ja dziś na wizycie pytałam o nasze zarodki, mam odczekać rok i do dzieła
Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie!