elleni
Fanka BB :)
dla mnie in vitro jest coraz mniejszym tematem tabu jeśli mogę to tak nazwać
ja się cieszę, że mogłam ze wszystkich sił walczyć o swoje dziecko 2 lata temu,a teraz o drugie i moje dzieci na pewno dowiedzą się w odpowiednim czasie, że zostały poczęte taką metodą co wcale nie czyni ich gorszymi przecież. Są takimi samymi dziećmi jak te poczęte naturalnie, bo co ich wyróżnia ??? to że rodzice mieli problem i robili wszystko,żeby je mieć ?? Ja nie rozumiem podejścia niektórych osób, a szczególnie tych których problem nie dotyczy, a negatywnie się wypowiadają nie znając tematu
Za kilkanaście lat ten temat będzie tak powszechny na całym świecie bo tyle par będzie miało z poczęciem dziecka problem i będzie korzystać z tej metody, że i powiedzenie naszym dzieciom przyjdzie nam dużo łatwiej, zobaczycie
U mnie nawet w książeczce zdrowia syna jest wpis "in vitro". Na początku chciałam to zakorektorować bo po co każdy kto zajrzy ma wiedzieć? nawet lekarze w przychodni nie muszą moim zdaniem ale teraz doszłam do wniosku,że to nic nie zmieni i nie ma sensu
29 stycznia wylatuje już do domku, mam nadzieje że jakoś zniosę tę podróż...
powinnam mieć już suwaczek ale jeszcze zwlekam....