• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

mazenka pewnie, że tak. Kość nosową widać na każdym usg. Jedynie NT już nie sprawdzi bo do tego jest odpowiedni przedział czasowy wyznaczony. Ale dlaczego już po 14 tyg nie może sprawdzić to nie wiem, albo dziecko za duże albo są jakieś parametry gdzie dla danego CRL są różne widełki. Kości widać na każdym usg, tak jak mierzy kość udową w późniejszych tygodniach aby określić wiek i sprawdzić przyrost tak samo widać kość nosową.
 
reklama
Fusun - ja odczuwam dokładnie to samo, była różnica między tym, jak znosiłam tę ciążę a pierwszą, Ale wszystko ma dobre i złe strony. Moja najstarsza siostra (spora różnica między nami) miała dziecko w wieku 21 lat i podrzucała tylko babciom, bo "się jeszcze nie wybawiła". W podstawówce w 2 połowie lat 80. w ramach przyjaźni polsko-radzieckiej korespondowałam z jedną dziewczyną z Leningradu i ona nie mogła się doczekać, jak skończy 16 lat i założy rodzinę (wtedy mogli już się pobierać bez zgody rodziców i pracować). 24 lata to już był status starej panny. A ja też wyszłam za mąż jak miałam 30 lat, synka urodziłam tuż po skończeniu 32 (i też z upływem lat miałam coraz większą paranoję na punkcie drugiego, tym większą, im dłużej staraliśmy się i nic, a ja nie rozumiałam, o co chodzi, skoro z pierwszym "zaskoczyliśmy" w pierwszym miesiącu starań). Ale cieszę się, że skończyłam szkołę i studia, że mam trochę więcej doświadczenia, trochę więcej cierpliwości i możliwości przewidywania konsekwencji różnych działań.Może i dzieci będą mnie miały trochę mniej, ale mam nadzieję, że ilość nadrobię jakością. Nasi rodzice pracowali i też dużo ich nie mieliśmy...
Więc ogólnie nie ma złego czy dobrego wieku na dziecko, wszystko zależy od różnych okoliczności i od samego człowieka..
 
martaczi - przykro mi, że musisz przez to przechodzić, na każdym etapie się martwimy. Trzymam kciuki za Twoją jutrzejszą wizytę, rozmów się z dr. Pozdrawiam Cię i tulam.
 
Martaczi - wiem, że to zawsze jakiś cień, który przesłania słońce, ale u nas Megi miała też podwyższone ryzyko, robiła amniopunkcję i wszystko okazało się w porządku. Dobrze, że jedziesz, żeby to wyjaśnić. Myślę, że nie ma żadnych powodów do obaw...
 
martaczi ciężko mi ogarnąć moim rozumem jak można tak postępować. Błędy się zdarzają, ale żeby odmówić rozmowy z kobietą w ciąży, która żyje pod napięciem czy z dzieckiem wszystko ok.... Kochana spróbuj się troszkę odstresować, sama widzisz że jest błąd na diagramie i wykres zupełnie inaczej wygląda po zmianie wartości.

Dziewczyny, żeby nie było że chodzę po ulicy i biję ludzi :-D. To było z 15 lat temu, koncówka szkoły podstawowej, byłam młoda i narwana, a przede wszystkim bardzo wojownicza. Pewnie jakby to się teraz stało to powiedziałabym babce co myślę, bez rękoczynów. Chociaż.... no nie wiem, ale nie chciałabym aby taka sytuacja znów nas spotkała.

To ja się chyba nie przyznam ile lat miałam wychodząc za mąż :szok:. Dokładnie 21 lat i 10 miesięcy :dry:. Byłam wtedy po 3 roku studiów, ale nasze małżeństwo było na wariackich papierach, bo mój mąż oświadczył się 1 miesiąc i 5 dni po tym jak mnie poznał. A Wiktora urodzę przed 30, baaaaa nawet 29 lat nie skończę bo jestem z listopada.

Straszny dzieciuch jeszcze ze mnie :tak:.
 
Sylwia - to dobrze że są we współczesnym świecie takie pozytywne przykłady małżeństw zawartych w młodych wieku, które po latach są nadal szczęśliwe, zakochane i wciąż razem mimo przeciwności. :-)

A ja spać nie mogę od dawna. Wymęczyłam się w nocy niemiłosiernie. Nie dość, że generalnie śpię bardzo źle w tej ciąży, w ogóle nie śpię w dzień (chociaż padam na pysk), to jeszcze mnie jakieś przeziębienie złapało i katar nie daje żyć. Wrrrr........:angry:
 
Dziewczyny, mam pytanie. Czy któraś z Was wie jak to jest z wagą w ciąży bliźniaczej? Gotadora? Ważę się regularnie, zawsze rano, bez ciuchów i na czczo i widzę, że waga mi jakoś szybko idzie do góry. Od początku ciąży przytyłam 6,2 kg, w tym 1,8 kg w ciągu ostatniego tygodnia!

Myślałam, że teraz jak mi mdłości przeszły i zaczęłam jeść normalnie (wcześniej zajadałam mdłości) to waga nie będzie tak szybko rosła, a tu wręcz przeciwnie. Trochę mnie to przeraża... To chyba nie jest naturalny przyrost?
 
Fusun ja niestety należę do tych wyjątków, które w ciąży nie tyją, a wręcz chudną. Tuż przed porodem ważyłam 65 kg, po 53kg, a przed 58 dzięki stymulacji , ale wiem że są dziewczyny co bardzo dużo tyją
 
Dzięki Gotadora. A pomijając już nawet ciążę bliźniaczą, to przyrost wagi na poziomie 1,8 kg w ciągu tygodnia chyba nie jest normalny?
 
reklama
martaczi odezwij się od razu po wizycie! W głowie się nie mieści jak można traktować pacjenta! Jeszcze ciężarnego! Mam nadzieję, że wyjdzie wszystko ok, a nawet jeśli wynik pozostanie ten sam to po stymulacji i konskiej dawce leków jakie otrzymujemy w trakcie całej procedury ivf zafałszowane wyniki się zdarzają bardzo często! Trzymam za Was mocno kciuki!

przeraża mnie podejście lekarzy do pacjentek, a już to co się wyprawia z ciężarnymi przechodzi ludzkie pojęcie!

Fusun
co prawda nie jestem w ciąży bliźniaczej, ale ja też już dużo przytyłam, bo 7kg! co wydaje mi się meeega za dużo. Na szczęście wszystko idzie mi w brzuszek i już naprawdę konkretnie widać, że jestem w ciąży. Mam tylko nadzieję,że zrzucę wagę po przyjściu Antosia na świat. A Ty masz w brzuszku dwa skarby;) znasz już płeć?

dziewczyny w drugiej połowie ciąży tyje się więcej - to prawda?

ja jestem z moim mężem od 18 roku życia, wzięliśmy ślub po 7 latach związku,mając 25 lat. Staż małżeński mamy niewielki, za to przedmałżeński pokaźny i nawet z takiej szczenięcej miłości powstają mocne związki:) nie ma reguły. Ja urodzę Antosia mając 27 lat i nie sądzę żeby to było późno. Czasy i ludzie się zmieniają:-) A co do dlugości życia to też pewności nigdy nie ma:) my dziewczyny pociągniemy długo - na bank! :cool2:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry