• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Co do związków to ja mojego męża poznałam jak miałam 22 lata a on 29, wzięliśmy ślub prawie 3 lata później i w tym roku mija nam 9 rocznica ślubu :szok: Sebusia urodziłam w wieku 33 lat(nieskończonych w sumie jeszcze) i uważam, że to bardzo dobry wiek na zostanie mamą, zresztą ja się czuję dużo młodszą niż pokazuje mój nr pesel :-) Mam jeszcze jednego pingwinka na zimowisku ale jak na razie nie planuję więcej dzieci, być może potrzebuję więcej czasu na decyzję. Na chwilę obecną mówię nie.
 
reklama
Cześć Dziewczyny,
Dawno sie nie odzywalam ale miałam problem z netem ,co przy codziennych obowiązkach związanych z mała przyczyniło sie do tego,ze wyskoczyło mi z grafiku czytanie Was i udzielanie sie na forum.

Widze,ze brzuszki rosną i przybywają nowe dziewczyny. Super!

Gotadora, Pingwinek i Fusun poruszyly temat, który mnie rownież meczy od kilku dni.Zaczęłam sie zastanawiać,czy to nie depresja poporodowa bo zamiast sie cieszyć ,zamartwiam sie ,ze z racji wieku tak mało czasu będę z moja córcia.
mamy jeszcze jednego mrozaczka. JesCze nie rozmawiałam z mężem ,czy i kiedy po niego wrócimy. Chciałabym jednak jak najszybciej i myślałam o wrześniu.
Ja rownież sadze,ze gdybym nie rozstała sie z moim chłopakiem ,z którym chodziłam całe studia ,dzis bylibyśmy po rozwodzie lub żylibyśmy w ciągłych kłótniach. Cieszę sie ,ze tak sie los potoczył, ze w późniejszym czasie poznałam mojego męża , gdyż jesteśmy ze sobą bardzo szczęśliwi. Miałam 31 lat ,gdy sie pobraliśmy.Szkoda tylko,ze los kazał nam tak długo czekać na nasza mała kruszynke.
Początkowo czułam sie szczęśliwa i uważałam,ze takie małe dziecko odmładza. Od kilku dni jednak mam inne myśli , których nie mogę sie pozbyć.

milego dnia Dziewczyny
 
Sylwia to ja już mam 7kg do przodu a minął mi 20 tydzień :szok: Trudno,najwyżej będę kulką :D zrzucę po, nie obżeram się, ale głodna jestem ciągle, widocznie mój organizm tego potrzebuje;) tak sobie to tłumaczę:) z resztą oprócz dużego brzucha niewiele widać - tak mi mówią:D (i teraz się zastanawiam czy z życzliwości czy faktycznie:confused::-):-):-):-)) torba do szpitala spakowana?
 
na tycie chyba nie ma reguły, ja w ciąży objadałam się jak nigdy w życiu ( oczywiście zdrowo ale słodycze też były jak nigdy w życiu) i przytyłam tylko 9 kg. Do wagi wróciłam 4 tyg po porodzie za to teraz jem mniej i zdrowiej i przytyłam już 3 kg a w ciąży nie jestem ... i o co tu chodzi...hmmmmmm
 
dziewczyny dziękuje za wsparcie wróciłam właśnie z Gdańska wizyta była bardzo wyczerpująca niestety po zmianie crl wyszło jeszcze gorzej więc upewniłam się, że amniopunkcja to dobra decyzja przynajmniej będę wiedziała na czym stoję bo inaczej oszaleję do końca ciąży dr wszystko dokładnie mi opisał także jestem spokojniejsza trudno wyniki wyszły jakie wyszły i skoro zdecydowałam się na program prenatalny to go skończę co prawda czeka mnie miesiąc stresu bo amnio mam 20 lutego a wyniki dopiero po 3 tygodniach będą :-(
 
Martaczi kochana tak mi przykro, że będziesz jednak musiała przez to przejść. Najgorsze to zawsze to czekanie... Wierze, że z Dzidzią będzie wszystko dobrze. Trzymam za Was bardzo mocno kciuki
 
Martaczi pamiętaj, że wyniki określają tylko ryzyko a nie pewność choroby Na pewno przez te kilka tygodni będziesz po ścianach chodzić z niecierpliwości, ale my tu wszystkie wierzymy, że Twoje dzieciątko jest zdrowe, a dodatkowe badania jedynie to potwierdzą. Nie przy takich wynikach rodzą się zdrowe dzieci. Zastanawiałaś się nad testem NIFTY, będziecie wykonywać to badanie?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry