Szyszka to u mnie było na odwrót, całą ciążę włosy wychodzą mi garściami. Aż się boję co będzie po ciąży - może będę musiała nosić fryzurę ala Telly Savalas ;-).
Aleksandretta ja bardzo chętnie przeczytam relację z Twojego porodu w Medicover. I super że cena za poród tam okazała się korzystna. I pomyśleć, że 1 marzec już w sobotę, czas szybko już leci. A powiedz mi jak to wygląda gdy mija termin porodu? Przyjmują na oddział i wywołują czy każą czekać? Ciekawa jestem jak wygląda postępowanie w szpitalu prywatnym w porównaniu do państwowego.
Staram się dbać o siebie i pracować mniej. Z resztą okres sprzyja temu, są ferie i grafiki pracy znacznie się przerzedziły. Wtedy ten worek, który podniosłam to była wielka głupota i dzięki temu uświadomiłam sobie, że już nie mam sił ani zdrowia na taki wysiłek. Mam nadzieję, że wytrwam do 11 marca i wszystko pójdzie planowo, bo w przyszłym tygodniu będę skazana sama na siebie. Mąż wyjeżdża na szkolenie i nie będzie go 6 dni w domu. Jakby się coś zaczęło wtedy to nawet nie będzie komu mnie zawieźć do szpitala. A jak wezwę kartkę to zabiorą mnie albo do Żyrardowa albo do Pruszkowa, a tego bardzo nie chcę, bo oba szpitale mają kiepską renomę i mogą podważyć moje skierowanie na cc. Nawet nie chcę myśleć jak mogłoby się to skończyć

. Także mam nadzieję, że Wiktor nie zrobi mi psikusa i posiedzi sobie jeszcze te 14 dni:-).
Trzymam kciuki za czwartkowe ktg, mam nadzieję że zaczenie powoli się wszystko rozkręcać

.
Madzia 76 gratuluję oficjalnej ciąży. Od dzisiaj masz kartę przynależności do Polskiego Związku Ciężarówek :-)
Zuzia2011 ja muszę już pofarbować włosy a przede wszystkim skrócić włosy do fryzury wygodnej. Siwe włosy już tak rzucają się w oczy :-(, a długie włosy są ciężkie i czasochłonne w pielęgnacji.
martaczi na pewno z synkiem jest wszystko ok. Bardzo mi przykro, że musisz przez to przechodzić. Tyle naczekałaś się na dziecko a teraz jeszcze 3-4 tygodnie niepewności, strachu i obaw. Cieszę się, że plamienia zakończyły się. Jedna tabletka luteiny to już jak placebo i raczej nie obawiaj się ją odstawić

. Ja faktycznie odliczam dni do narodzin młodego. Dokładnie za 14 dni o tej porze zabiorą mnie z pooperacyjnej na położnictwo i będę mogła być już ze swoim synkiem

.