• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
Dziękuję za info o sposobach na zgagę, niestety mleko odpada bo go nie znoszę :-p

Esiek żadnego progesteronu nie kazał mi badać, a jak byłam w szpitalu, już nie pamiętam nawet co się działo, chyba skurcze, to inny lekarz powiedział, że mogę brać sobie duphaston jak chcę do 16 tc, ale to już tylko dla mojej psychiki, bo wszystkie funkcje przejmuje łożysko. Nie brałam :)
 
Hej Jogo nie mam nikogo z rodziny niestety oprocz mojej corci,ale mam kilku dobrych przyjaciol ktorych poznalam na samym poczatku w Irlandii i oni sa jak moja rodzina :)Brakuje mi mojej mamy,babci i najlepszej przyjaciolki.Taki nasz zywot na emigracji,ale mimo wszystko ja tu jestem szczesliwa.Moja corka miala 9 lat jak przyleciala do ie,ja bylam pare miesiecy tu bez niej i to bylo najgorsze.

Esiek ja odstawilam wszystkie leki w tym samym dniu oprocz sterydow,te musialam stopniowo.I poziomu progesteronu mnie nie sprawdzano.

Szyszka wspolczuje zlego samopoczucia,ale jeszcze tylko troszke i nie bedziesz tego pamietac,sprobujcie dziewczyny kislu na zgage,juz od paru osob slyszalam ze pomaga.Moze akurat:tak:
 
Dziewczyny, powiedzdcie mi prosze czy przy krwawieniach jest szansa na utrzymanie ciazy. Jestem załamana. Wczoraj bylo lepiej. Dzis znowu krwawienie. Cały czas leżę. Luteina oczywiscie, nospa i dzis relanium. Jakie mam szanse?
 
Hej Yplocka,pewnie ze jest szansa bo to moze byc krwiak i nic wiecej.Juz pare dziewczyn tu krwawilo i wszystko bylo w porzadku.W ktorym ty jestes tygodniu kochana?I co lekarz powiedzial?
 
madzia wynik jest na granicy normy, pewnie będzie dieta ;)

jogo znam ten ból, nie byłam w PL od roku, bo ciągle coś złego się działo i był strach. Ale było warto :D

yplocka myśl pozytywnie, ja krwawiłam 5 tygodni i się udało

szyszka ale pędzi Twój suwaczek!

zula jeszcze trochę i będzie dobrze! :D

A ja wczoraj zaspałam na nocne karmienie :/ malutka też spała jak kamień, nic nie wołała. Wyspałam się 6 godzin, pierwszy raz od porodu hehe, ale takiego strachu po przebudzeniu już nie chcę :p
 
Yplocka to jak nie widzial to dobrze.Pewnie to jaks krew ktora gdzies tam sie zebrala i poprostu musi sobie odplynac.Ja jak poronilam to wszystko bylo na usg widac,tak ze to na pewno jest nic strasznego.Lez i mysl pozytywnie,wiem ze to trudne,ale nie masz wyjscia,bedzie dobrze:tak:
 
Marzenka wierze sie przestraszyłam ale grunt ze nic poważnego sie nie stało a ty sie wyspalas:) mała nawet tego nie zauważyła.

Yplocka nie zamarwiaj sie bo nic wiecej nie mozesz zrobić niż to co robisz. Czas pokaze . Ja krwawilam od 6 do 12 tyg regularnie . Słyszałam takie słowa od lekarza ze "wszystko wisi na włosku" " moze pani poronic w każdej chwili" " to cud ze to dziecko jeszcze zyje" i ostatnia wypowiedz " jestem w szoku ze sie udało, jest pani bardzo zdyscyplinowana" chodziło mu o to ze kazał mi bezwzględnie leżeć i ja bardzo walczyłam o swoje szczęście . Jak narazie jest wszystko dobrze. Ty tez sie nie załamuj tylko walcz i wygraj!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry