• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Peti - to kciukasy zaciskam już teraz całkiem

byłam u gina...
ogólnie Janek ma się dobrze ułożony główkowo (przynajmniej na razie, bo z tego co zauważyłam to jeszcze nie przesądza o tym że się nie obróci), wody i łożysko w porządku... maluszek według pomiarów nadal o tydzień większy niż wynika z om i waży już 960 g:)
ja tylko przesadziłam bo przez 3 tygodnie przytyłam 3 kilo...
a co do glukozy, to powiedział że mam się nie stresować bo ogólnie jak miewał podobne przypadki z zakresem 145 - 150 po dwóch godzinach od 75 g to zawsze wystarczała dieta i było dobrze... a jeszcze na dodatek podobno zmienione zostały normy dla kobiet w ciąży i dopuszczalne jest po 2 godz po 75 g glukoza do 153, ale jeszcze potwierdzi na kolejnym dyżurze w szpitalu i mam dzwonić do niego w poniedziałek to mi powie czy faktycznie zmieniono i po prostu mam się sama trochę kontrolować z dietą, czy jest jednak po staremu i przekraczam normy, czyli mnie skieruje do poradni diabetologicznej...
więc pocieszona trochę jestem i czekam do poniedziałku z decyzją co dalej...

a ogólnie rano zauważyłam, że mam plamy na koszuli nocnej... zaczyna mi się siara pojawiać... trochę się zdziwiłam że za szybko ale gin wyjaśnił że ok i że nawet dobrze że zaczyna się pojawiać, nie powinnam mieć problemu z pokarmem już zaraz po porodzie...
 
reklama
ema no to faktycznie dużo przybrałaś, ta dieta dobrze Ci zrobi :-) A ile przytyłaś od poczatku ciazy??

szczerbatka podchodziłaś w lodzi w któreś z klinik?? Gdzie chcesz rodzic??
 
od początku już 9 kg...
teraz było faktycznie trochę szaleństwa - w tym tygodniowy urlop z odwiedzeniem znajomych i rodzinki, co też przyczyniło się do tycia - stwierdziłam że już koniec słodyczy i niektórych z moich ulubionych posiłków (pizzy, fryteczek i innych takich)... myślę że jak tego się pozbędę będzie dużo lepiej:) nawet już obiecałam doktorkowi:)
 
ema juz 9kg wow oby tempo wzrostu kg zwolniło :-) A ogólnie należysz do chudzinek czy do bardziej "napakowanych"?? Podobno chudzinki mogą wiecej przytyć :-) Ja całe szczęście (odpukać) nie mam zachcianek. Np. wczoraj zjadłam przez cały dzień tylko 2małe kanapki i całego, wielkiego słonecznika. Dzisiaj troche wiecej ale i tak wchodzi mi mniej niz przed ciaza. Jedynie jakos w 6tc miałam niezły apetyt i az sie przestraszyłam ze jak tak bedzie to przytyje w ciazy tak jak moja mama ze mna czyli 28kg.
 
no niestety do chudzinek raczej nie należę... ogólnie przy 184 cm miałam przed ciążą tak jakoś około 80 - 81 kg najczęściej... jedyny plus że się na tych centymetrach ma gdzie rozkładać ta waga:)
 
Ale Ty wysoka jestes:szok: A Twoj M ile ma?? To wcale z wagą nie jet tak zle u Ciebie ja mam 170cm i przed ciąża wazylam 71kg czyli gorszy bilans niż u ciebie. Ale co tam maluszek wazniejszy a kg sie zrzuci :-):-)

A Nasza Peti może właśnie rodzi uparciucha małego :)
 
Ewelina Montana witam na najfajniejszych forum:)!

peti myśle o was , trzymaj się i dużo siły życzę . Jednak najwspanialsze jest to ze najdalej jutro przytulisz Lucy :-D

Minni ni pięknie ci waga zeszła aż ci zazdroszczę . Malutka twoja jest grzeczna ? A jak tam z karmieniem masz dużo pokarmu?

Madzia i Piotr u was to już termin się pięknie zbliża :) zaraz przyjmiesz koszulkę liderki bo peti właśnie rodzi :)
 
reklama
M też jakoś między 184 a 186, zależy kiedy mierzony... właśnie dziś się lekarz śmiał że mamy się nie przejmować tym że maluch według pomiarów duży, po prostu za rodzicami idzie:)
trochę to mało pocieszające jak się o porodzie myśli...
z jednej strony bym już chciała jak peti odliczać minuty do spotkania z Jankiem, ale z drugiej strony to im bliżej tym bardziej się boję...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry