• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Aniołeczek też miałam juz wiele razy narkozę, ale nie wiem czy chciałabym spać, w ogóle wizja tego, ze dzidzia ma wyjsc mnie jakos przeraza;) Mam nadzieje, ze jakby nie bylo, skonczy sie dla malej i dla mnie pomyslnie.
 
reklama
U mnie porod byl bolesny ale szybki... Urodzilam w 10 minut (licze od momentu gdy mislam otwarcie na 10). A ze bylsm na oksy to "otwarcie" zajelo ok 1,5 godziny.... Wiec caly porod to max 2 godziny ze wszystkim
 
Kretowinka - nieźle... :) Kurcze dwa takie maluszki w brzusiu - nie ogarniam tego póki co :)
Jutro idziemy do lekarza (na NFZ). Spać nie będę mogła chyba dzisiaj - doczekać się nie mogę żeby tam zajrzeć :D
 
aniołekczek - a jaką masz wadę wzroku?

Ja - przyzaję jeszcze za dużo o porodzie nie myślałam ale na pierwszą myśl skłaniałabym się ku CC - ale muszę jeszcze przebrnąć przez wiele innych tematów zanim do porodu dojdzie.
Dziś byłam u jednej ze swoich ginek, robiłam badania krwi i podpytałam o prenatalne i .... totalnie zagmatwała mi w głowie.
Poczekam jeszcze do wizyty u mojej drugiej i pogadam.
Generalnie mówiła, że test PAPPA jest taki sobie i dużo mówi tylko amiopunkcja ale ja boję się podjąć ryzyka, że mogłabym zaszkodzić maluchowi. Dziś rozmawiałam też z Mężem i raczej amiopunkcji jesteśmy przeciwni - a ja czytam w necie o tym teście PAPPA i jakoś korzystniej się o nim wypowiadają.... Mętlik dosłownie, dziewczyny.
 
Coleta - jest na forum wątek o amniopunkcji, ale tak się tam dziewczyny pokłóciły, że nie mam już ochoty go czytać. Też szukamy wiarygodnych informacji o badaniach. My też raczej przeciwni tej amniopunkcji, bo jesteśmy zgodni, że dziecko z Zespołem DD przyjmiemy i nie zamierzamy nawet myśleć o usunięciu. A nie wiem, czy to badanie czemuś jeszcze służy. Jutro idę do mojego gina i pewnie przyjdzie mi przegadać temat. Genetykiem w szpitalach u mnie w mieście jest jednak moja koleżanka. Nie chciałam jej zawracać głowy, ale myślę, że jutro po wizycie zadzwonię i dopytam ją, czy jej zdaniem więcej jest "za" czy "przeciw" inwazyjnym badaniom genetycznym. My potrzebujemy wiedzy, na ile rzeczywiście te badania pozwolą leczyć dziecko.
 
coleta- jesem po operacjach usunięcia zaćmy w obu oczach i obuocznych wszczepach sztucznych soczewek. w efekcie dużej ingerencji, niepowodzeń w czasie operacji i szeregu innych komplikacji mam osłabione siatkówki a tym samym ograniczony wysiłek fizyczny, bo mogą sie w każdej chwili odkleić i przestanę widzieć w ogóle- choć i tak widzę teraz bardzo słabo, ale jednak coś widzę:) Jest to wskazaniem do cc
 
reklama
Aisha - ja nie jem wątróbki. Sprawdzałam temat jakiś miesiąc temu dość szczegółowo. Kiedyś się uważało, że wątróbka w ciąży jest zalecana. Tak jest jeszcze w podręczniku ciążowym, który miałam kupiony 10 lat temu. Teraz uważa się, że w wątróbkach jest mnóstwo syfu, bo to w końcu taki śmietnik dla organizmu. Poza tym mozna przedawkować witaminę A, a ta jest szkodliwa w nadmiarze dla dziecka. Wydaje mi się to logiczne.

Miesiąc temu zrobiłam wątróbkę z jabłkami na obiad i zgłębiłam temat w trakcie gotowania ziemniaków.W rezultacie zjadłam wtedy nieco wątróbki, ale skonsumowałam głównie jabłka i cebulkę z ziemniakami. Od tego czasu wątróbki i pasztetów staram się nie jeść. Aczkolwiek w szpitalu dawali nam pasztety. Ale tam był totalny odjazd - na śniadanie pasztet, na obiad smażona mortadela, a na obiad dżem malinowy.

Ja dziś wizyta i usg. Zarejestrowałam się też w szpitalu na prenatalne. Na razie wizyta wstępna - 3.01.2013.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry