• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
Od godziny 1 z groszem nie śpię. Mam skurcze które robią się coraz bardziej dokuczliwe i regularne. Próbuje jeszcze odpoczywać a najlepiej zasnąć ale się nie da. Mężuś zasnął przed chwilą ale czuwajaco ;) co się porusze to słyszę że naslu****e czy mam skurcz.
W domu chcę być jak najdłużej ale nie wiem ile wytrzymam :) jestem jakoś dziwne spokojna.
Trzymajcie kciuki żeby się dalej rozwijało i mały uparciuch dzisiaj się urodził.
 
A ja zaraz ide na porodowke i bede miec wywolywanie wiec moze magda urodzimy w ten sam dzien. Wiem ze maja zaczas od lewatywy a potem dokladac nastepne leki jak cos. Trzymajcie kciuki aby podziałały.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry