Smerfeta kciuki za Was. Niech trochę podkarmią małą i wypuszczą jeszcze Was do domu

Trzymajcie się.
Agaawa, synek uparty i wiem, że już byś chciała Go tulić. A mlekiem się nie martw, bo dziewczyny po cc pisały, że miały tak samo pokarm jak inne po sn. Będzie dobrze
My już po wizycie. Wszystko jest ok, no spę mam odstawić, bo działa relaksująco na macicę, ale też na dziecko. Szkoda, że w szpitalu mi tego nie powiedzieli. Mam się dużo oszczędzać, brać magnez i sporo leżeć. Z łożyskiem jest ok, szyjka jest zamknięta i ma 33mm. Lekarz mówi, że jest dobrze, więc chyba pora wreszcie mu zaufać. Szkoła rodzenia mnie raczej ominie, a jest darmowa
Co do porodu i planowanej cc, to muszę mieć skończony 39tc, z czego się śmiałam, że nie dotrwam do tego terminu. A lekarz powiedział, że mam się nie martwić, bo jeśli zdecyduję się na sn i potem powiem że nie dam rady i chcę cc, to mi to zrobią, bo już takie przypadki były. Także do 39tc i tak nie ma co podejmować decyzji, bo wszystko może się zdarzyć, więc na chwilę obecną sn, a w czasie porodu się zobaczy co się będzie działo.
Mała rośnie łądnie i już ma 1500g.
Kasik, moja rośnie podobnie do Twojego synka. lekarz powiedział, że jeśli będzie duża, to nie będzie mnie męczył i zrobi cc. Może z wagą jeszcze zwolni, ale myślę, że co najmniej 3500kg będzie miała.