• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Hej, jestem po usg 3d. Lekarka stwierdziła, że mój brzuch kiepsko przepuszcza usg i dlatego są kiepskie widoki. Ale coś tam widać :)
1463600475-1d1mld.jpeg
Ale super :) pewnie niesamowite przeżycie :) to twoje pierwsze usg 3 d? W którym tygodniu można zrobić jiz pierwsze?
 
reklama
Tak, to moje pierwsze. W sumie chyba można zrobić dość szybko. Ale żeby było coś było widać to chyba warto robić np od ok 18tc do tego tam 24-25 tc. Bo z kolei potem dziecko jest juz za duże i tez kiepsko widać :D

Napisane na GT-I9505 w aplikacji Forum BabyBoom
 
Fusun super, że u Ciebie w końcu słoneczko zaświeciło :) Tyle strachu w tych ciążach było a teraz dzieci wynagradzają :p

Chociaż mój syn przez pierwsze 3 miesiące smoka nie chciał i ciągle na rączkach... :/ jak zasnął przy piersi i go odłożyłam to po dwóch minutach syrena. To był cięzki okres.
Jak kończył 3 miesiące to się chłopu odwidziało - wziął smoka i było już ławiej. Po czym nauczyłam go spać w swoim łózeczku i od półtora miesiąca od 19:30 dziecka nie ma do ok 4 rano :p także jestem szczęśliwa z tego powodu.

A pierwszy syn to był aniołek od początku - gdzie położyłam tam leżał bez prostestu i kontemplował rzeczywistość :D Także drugi mnie mocno zaskoczył - a po pierwszym uważałam że jestem taką super mamą skoro dziecko takie grzeczne :p a jednak charakterek maluszka to losowość niesamowita i wpływu na to nie mamy ;)

Strasznie szybko ten czas zleciał, u nas zaraz 6 miesiecy sktuknie... czyli półmetek siedzenia w domu... aż nie chce mi się wierzyć, bo przecież tak niedawno byłam przestymulowana i tak się dowiedziałam, że jestem w ciąży :p

Szkrabek, mi się trafił egzemplarz niesamowity. Bo Miśka prawie od początku przesypia noce. Bez żadnego budzenia. Serio. Ja nie wierzyłam, że tak może być. Mój syn też bardzo dużo spał i w nocy i w dzień, ale raz w nocy się budził do 4 roku życia. A Misia nie. Ja funkcjonuję normalnie, wysypiam się jak człowiek. Moja nie chce smoka. Jak Jej czasami daję na uspokojenie to jakbym Jej za przeproszeniem ***** dawała. Teraz jest trochę cięższy okres bo pewnie zęby Ją bolą. Bywa marudna w ciągu dnia i wtedy zbawieniem byłby smok. Ale nie umie, nie chce go zassać. A najgorsze jest to, że tak samo traktuje butelkę. Co oznacza, że nie mogę Jej zostawić z kimś bo nie wypije nic z z butli. Ale nie przeszkadza mi to. Tak długo na Nią czekałam, że zajmowanie się Nią sprawia mi wielką radość. Nie tęsknie za niczym: wyjściami, imprezami, drinkami i tym wszystkim co się ma jak się nie małych dzieci. Jestem szczęśliwa
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry