• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
Niby im pozniej to człowiek spokojniejszy ale u mnie było tak, że czekałam na 13 tydzien zeby ryzyko poronien spadło, potem na 20tc zeby nie było zadnych wad serduszka czy innych, potem na 24tc bo wtedy dziecko w razie czego przeżyje pod respiratorem, teraz czekam na 30-32 bo wtedy dziecko juz samo moze oddychać gdyby sie urodziło. Potem będę czekać do 37tc bo juz spokojnie można rodzić i poród żeby sie nic złego nie stało. I strach jest całą ciąże. Na każdym etapie cos sie moze stac i niepokój jest do konca :-( musimy wierzyć że wszystko bedzie dobrze!!!!!
Tak, masz racje. Na każdym etapie ciąży będziemy stresować się o coś innego. Ale wiecie, najważniejsze ze się udało !!! Mamy w brzuszkach Bąbelki. Teraz to już tylko spokój może nasz uratować :)
 
aniołkowa, mam dokłądnie tak samo. teraz czekam na połowkowe (1czerwca w 22tygodniu) i mam nadzieję, ze wszystko będzie dobrze.
co do wyprawki, to ja nie mam kompletnie nic jeszcze - poza smoczkiem, który dostałąm w prezencie na szczęscie i skarpetek, które sama kupiłam. rozgladam sie za wózkiem, jakieś ubranka czekają od siostry i przyjaciólek. ale w domu nie mam nic. poczekam :)

aniołkowa, a Ty tej poloznej nie mozesz zmienic? ona jest Ci przypisana z racji rejonizacji czy jak?
 
aniołkowa, mam dokłądnie tak samo. teraz czekam na połowkowe (1czerwca w 22tygodniu) i mam nadzieję, ze wszystko będzie dobrze.
co do wyprawki, to ja nie mam kompletnie nic jeszcze - poza smoczkiem, który dostałąm w prezencie na szczęscie i skarpetek, które sama kupiłam. rozgladam sie za wózkiem, jakieś ubranka czekają od siostry i przyjaciólek. ale w domu nie mam nic. poczekam :)

aniołkowa, a Ty tej poloznej nie mozesz zmienic? ona jest Ci przypisana z racji rejonizacji czy jak?
Właśnie nie wiem czy już coś kupić ? Jery boje się na maksa... Ale chyba muszę się uspokoić. Co ma być to będzie. 4 czerwca mamy ślub. Potem zaczynam pomału zakupy. Nic od nikogo nie dostanę na bank bo kuzynki i koleżanka tyle co urodziły, jedna za moment rodzi. Wiec wszystko kupimy sami...
 
No to rzeczywiście odpowiedzialność lekarzy powala jak zwykle... Ciekawe tylko co to za bakteria :/ życie nue jest sprawiedliwe niestety


No to trochę dziwne. Widzę m że nie tylko ja mam nieciekawa sytuację. Wy zostajevie w tym mieszkaniu? Nie macie piwnicy albo kogoś żeby przytrzymać może te rzeczy bo na taki metrażu to naprawdę ciężko.
Wiesz teściowa mieszka sama, ma 3 pokoje, łącznie 70 m no ale tam musi byc idealnie...
MAmy drugie mieszkanie, po moich dziadkach i tak wszystko wleczemy, jeden pokój to taka graciarnia, że szok :(
 
Niby im pozniej to człowiek spokojniejszy ale u mnie było tak, że czekałam na 13 tydzien zeby ryzyko poronien spadło, potem na 20tc zeby nie było zadnych wad serduszka czy innych, potem na 24tc bo wtedy dziecko w razie czego przeżyje pod respiratorem, teraz czekam na 30-32 bo wtedy dziecko juz samo moze oddychać gdyby sie urodziło. Potem będę czekać do 37tc bo juz spokojnie można rodzić i poród żeby sie nic złego nie stało. I strach jest całą ciąże. Na każdym etapie cos sie moze stac i niepokój jest do konca :-( musimy wierzyć że wszystko bedzie dobrze!!!!!
Nie zgodzę się z Tobą...wcale nie jest im później tym bezpieczniej. Niestety. Skrajny wcześniak z 24 tc mam bardzo minimalne szanse na przeżycie, dużo też zależy od tego czym był wywołany tak przedwczesny poród. Inaczej jeśli rodzi się w 25 lub lepiej w 26 tc, różnica w czasie dla nas niby nie wielka, a dla nich to byc albo nie byc.
Dziecko rodzące się w 30 tc jeszcze nie ma na tyle dojrzałych płóc ażeby mogło oddychac samodzielnie. Najszybciej jeśli się nie myle to od 36 tc.
 
Nie zgodzę się z Tobą...wcale nie jest im później tym bezpieczniej. Niestety. Skrajny wcześniak z 24 tc mam bardzo minimalne szanse na przeżycie, dużo też zależy od tego czym był wywołany tak przedwczesny poród. Inaczej jeśli rodzi się w 25 lub lepiej w 26 tc, różnica w czasie dla nas niby nie wielka, a dla nich to byc albo nie byc.
Dziecko rodzące się w 30 tc jeszcze nie ma na tyle dojrzałych płóc ażeby mogło oddychac samodzielnie. Najszybciej jeśli się nie myle to od 36 tc.
Powiem Wam, ze trochę racje z tym co pisanka pisze. W mojej pracy wielokrotnie spotkałam maluchy urodzone nawet w terminie a z kłopotami. Pracowałam z wcześniakami, takie z 24-27 tyg niestety nie maja szans na zdrowie. Najcześciej porażenie, małogłowie i cała lista innych schorzeń. A i mnóstwo było takich donoszonych a coś przy porodzie nie poszło. Na prawdę mnóstwo przypadków. Tak jak napisałam wcześniej, uspokoję się jak Bąbel się urodzi i wszystko będzie z nim ok. Do tego czasu nerwy bedą.
 
Niby im pozniej to człowiek spokojniejszy ale u mnie było tak, że czekałam na 13 tydzien zeby ryzyko poronien spadło, potem na 20tc zeby nie było zadnych wad serduszka czy innych, potem na 24tc bo wtedy dziecko w razie czego przeżyje pod respiratorem, teraz czekam na 30-32 bo wtedy dziecko juz samo moze oddychać gdyby sie urodziło. Potem będę czekać do 37tc bo juz spokojnie można rodzić i poród żeby sie nic złego nie stało. I strach jest całą ciąże. Na każdym etapie cos sie moze stac i niepokój jest do konca :-( musimy wierzyć że wszystko bedzie dobrze!!!!!
No właśnie wiem że to będzie czekanie z tygodnia na tydzień z miesiąca na miesiąc. Mój M ignoruje moje obawy albo naprawdę wierzy że będzie wszystko dobrze
 
reklama
Kobietki mogę Was podczytywac? Wiem że w ciąży nie jestem ale jem za dwoje
emoji14.png
ciekawi mnie co piszecie :)

Napisane na HTC Desire 620 w aplikacji Forum BabyBoom
Nie tylko możesz podczytywac ale też coś pisać :p
Wiara czyni cuda... Obawy i tak bedą bo to normalne. Musimy myślec pozytywnie. Nie na wszystko mamy wpływ.
Wiem właśnie i to jest chyba najgorsze. Ta cała bezsilność i czekanie co bedzie. Myślę że uspokoimy się po narodzinach a potem się znowu zacznie po 18-tce :p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry