• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

:-) Witam Mamusie!
mam pytanie czy na to pierwsze badanie genetyczne czyli pobranie krwi i usg musze byc naczczo?
Ide w srode 13 lutego..
troszke sie boje.

Wlasnie widzialam w dziendobry tvn filmik jaki nagrali rodzice. Opiekunka brutalnie znecala sie nad malenkim dzieckiem.
straszne, wstrzasajace, brak mi slow. Tak sie zdenerwowalam!
jak mozna tak traktowac male dziecko? Jak moznapodniesc reke , znecac sie bic ??
 
reklama
Sznurki - na badania genetyczne (rozumiem że ma to być test PAPPA) nie trzeba być na czczo. Do usg tym bardziej. Do AFP też nie trzeba iść na czczo :) Powodzenia życzę i dawaj znac jak tam po badaniach będzie :))))

A co do tej opiekunki....brak słów i tyle...nie wiem jak można tak z drugim człowiekiem - tymbardziej bezbronnym dzieckiem postępować. SZOK
 
Ja teraz w szpitalu leżałam 2 razy po 2 godziny pod ktg i widziałam jak przez kręcenie maluchów tętno zanika (bo się oddalają) abo spada do 40. Za pierwszym razem mało zawału nie dostałam jak Zuzinkowi spadło do 40 i utrzymywało się to dobre 2-3 minuty. Jakbym miała taki domowy detektor i coś by mi wyszło nie tak, to pewnie z rykiem ściągnęłabym emka do domu i kazalabym się wieźć do szpitala.

Różyczko - maluchy się jeszcze poprzekręcają. Moje były już główkowo, pośladkowo, poprzecznie, jedno główkowo, jedno pośladkowo ;-) Generalnie kręcioły z nich straszne:tak:
 
dorex no wlasnie kurde wykrakałam, bo po sniadaniu dzisiaj 209 :/ kurcze no! chyba za duzo zjadlam, albo za pozno...eh sama nie wiem :/
Fajnie, że wyniki masz ok :tak:

Aisha z doświadczenia otoczenia wiem, że pory jedzenia są bardzo ważne. Najlepiej z diabetologiem ustal jakieś i trzymaj się ich sztywno.

Hej, juz po wizycie. Wszystko jest dobrze wg lekarki dzisiaj rowno dziewiaty tydzien. Kosmowka prawidlowa , nie ma wiadomo skad bylo krwawienie...wiec chyba krwiak sie wchlonal. Widzialam bijace serduszko:))

Kate gratulacje tak wspaniałych wieści!!!

czesc:) ja juz po wizycie:) lekarz mówił że wszystko ok dzidziol ma 5.6cm i jest baaaardzo ruchliwy pomierzylismy wszytsko oprócz kości nosowej bo mimo że zrobilismy sobie 20 minut pauzy to i tak nie chciał się bąbel ustawić takżeby było wygodnie :((( w drodze zastała nas śnieżyca więc lekarz śmiał się że dziecko się ślizga i fikołkuje bo się cieszy:)dopiero po godzinie zbadalismy przyzierność ale i tak niedokładnie bo głowa była wygięta - cóż za rogata duszczka!!! na kość nosową jedziemy jeszcze we wtorek może się uda:) na wyniki z krwi mam czekac 2 tyg ale najważniejsze że wynik okreslono jako dobry i tego się trzymam:))))))))))

Hihi... U mnie jedno się ślicznie zawsze nadstawi a drugie za żadne skarby świata. Kręci się wierci i chowa.

miliaa na płeć za wcześnie, tak ok 16-18 tc można dopiero określić

Mi lekarz w 18tyg powiedział, że to jeszcze nie jest pewne na 100%. Ale obiecał, ze na połówkowym to już na pewno powie.

A propos ruchliwości Maluszków - jak byliśmy na usg w środę i 4 tyg.temu - za każdym razem tak się wiercą i odwracają od usg że nie da się płci podejrzeć. A już 19tc leci....i bardzo nas ciekawi kto tam w brzusiu mieszka - żadnych zakupów jeszcze nie mamy i chcemy zacząć coś kupować... Ale fajnie by było płeć poznać najpierw :)
Lekarz mówi że jeden z Maluszków leży cały czas wypięte pupą do usg i do końca płeć może być niespodzianką...

Różyczka u nas prawdopodobnie jedno to dziewczynka a drugie to wstydzioch po mamusi i tak się chował, że nie wiemy kim jest. Ale to nie najważniejsze.

Ja teraz w szpitalu leżałam 2 razy po 2 godziny pod ktg i widziałam jak przez kręcenie maluchów tętno zanika (bo się oddalają) abo spada do 40. Za pierwszym razem mało zawału nie dostałam jak Zuzinkowi spadło do 40 i utrzymywało się to dobre 2-3 minuty. Jakbym miała taki domowy detektor i coś by mi wyszło nie tak, to pewnie z rykiem ściągnęłabym emka do domu i kazalabym się wieźć do szpitala.

Oj tak. To może być stres. To ja już wolę nie kupować tylko ruchy liczyć. Wczoraj np. moje dzieci siadły mi na pęcherz i nic nie mogłam pić bo 5 minut później już pędziłam do łazienki.

A u mnie wszystko w normie. Mam znowu luteinę dowcipną i strasznie się męczę. Po prostu powrót do koszmaru z początku ciąży.
 
reklama
Mąż bardzo by chciał Alicję. Nie wiemy tylko co drugie siedzi w brzuszku. Będzie albo Ewa albo Piotruś. Nie wiem jak doczekam do środy...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry