Witam wszystkie, leni****e sobie na urlopie jeszcze w lozku z goracym kakao. Szkoda, ze tylko tydzien a potem znowu do pracy, ale trzeba sie cieszyc z tego co sie ma

.
Miska- w pracy zamierzam zostac do konca czerwca, tak wypisalam podanie o odejscie na macierzynski. W Uk macierzysnski juz jest odliczany nawet za okres ciazy, jesli odchodzi sie wczesniej. Dlatego chce zostac jak najdluzej, zeby potem z dzieckiem moc byc w domu. Tyma bardziej, ze jestesmy tu zdani sami na siebie i nie bardzo chce posylac takiego maluszka do zlobka. Mam nadzieje,zew wroce po 9 - 12 miesiacach |( zalezy od finansow, bo 3 ostatnie miesiace pracodawca nie placi). I chce wrocic na pol etatu od 18 do 22 jak sie uda to bym mogla corcie zostawiac z moim M, on pracuje do 17, wiec to by bylo idealne rozwiazanie.Jesli nie dostane takich godzin to chyab zrezygnuje z pracy. Rodzic zamierzam tez w Anglii, jako,ze raczej w 39 tygodniu do Polski sie nie wybiore . My tu raczej mamy duza grupe polskich dzieci urodzonych tutaj i jakos dziewczyny sobie chwala opieke i system w Uk. Jedyne co mnie troche martwi, to to , ze jesli sa problemy to tutaj bardzo popularny jest porod kleszczowy, ktorego sie panicznie boje. Mam jednak nadzieje ( trzeba myslec optymistycznie ) , ze moj pojdzie sprawnie i szybko. A brzuch to juz mam ogromny, mimo, zdrowego jedzenie, nie podjadania i nie opychania sie byle czym , przytylam 10 kg.Wczorajszy dzien spedzialm na zakupach- wieksza bielizna, legginsy ciazowe itp. Jak tak dalej pojdzie to do klawiatury w pracy nie siegne

.Tutaj taki system jesli ciaza nie jest zagrozna pracuje sie do konca. ja mam prace biurowa, ale kolezanki pracujace na magazynie, fizycznie tez pracowaly do konca 8 miesiaca lub konca ciazy. Caly dzien na nogach , gdzie trzeba chodzic i dzwigac ( wiadomo , ze pracowaly z lzejszymi zamowieniami, ale jednak).
Magda - gratuluje synusia, najwazniejsze ze wszysko w porzadku i dzieciatko zdrowo rosnie.
A co do wyprawki to wczoraj tez juz poszalalam, ale sa przeceny i np. za komplet 5 bodziakow ( krotki rekaw i bez nogawek ) zaplacilam 5 funtow, wiec jak tu sie oprzec ??? Kupuje jednak w kolorach bialy/granatowy/ zolty. Na razie unikam rozu , zobaczymy jak dlugo. Mysle, ze ciuszki kosztuja tu o wiele mniej niz w Polsce.