• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

ja juz po usg, dzidzius ma sie dobrze, znowu byl chyba jakis krwiaczek malutki na szyjce. Wg dzidzius juz w 12 sty tydzien i 3 dni. Ulzylo mi, plakalam i plakalam u lekarza. Pozdrawiam
 
reklama
Tak:) ulzylo mi, dobrze, ze udalo mi sie dzisiaj. Lekarz powiedzial, ze te moje silne wymiotowanie moglo spowodowac pekniecie jakiegos naczynka. Na szczescie kosmowka prawidlowa:) a jutro mam usg genetyczne u mojej lekarki i test Pappa. Trzymajcie za na kciuki:)
 
kate - zagladam specjalnie sprawdzic co u Ciebie i widzę, że na szczęście wszystko OK - co za ulga:-) Czy lek, powiedział Ci skąd mogą się brac te krwiaczki. Ja za każdym razem to czułam taką ulgę, że z dzidzią wszystko OK, że aż zapomniałam się spytac.
różyczko - śliczne łóżeczko, a ten misio jest słodziutki -dodaje dziecięcego wdzięku łóżeczku w połączeniu z pościelką i ochraniaczami będzie bajkowo pięknie i to razy dwa :-)
misia - ten ksiądz i tak nie przebija tekstów jakie zamieszcza pewna fundacja (ponoc sami naukowcy ją reprezentują tylko jakos wszyscy nie pracuja w Pl a tak dużo mają do gadania o tym co dzieje się u nas w kraju). Nawet w gazetkach osiedlowych się promują i co gorsza są OPP i można im podarowac 1% podatku:szok: Oczywiście in vitro to nasza fanaberia bo wszystko można załatwic naprotechnologią. Tak się wkurzyłam jak to czytalam, że mialam ochotę napisac do tych mądrali w jaki sposob leczy się np. niedrożne jajowody (lub ich brak), i brak plemników w nasieniu!!!! Pewnie, że można pokazac wysoką skutecznośc ale trzeba szczerze pisac dla kogo dana metoda może przynieśc efekt. Zdaje sobie sprawę, że niestety częśc lek może zbyt łatwo zachęcac do IVF (nie ukrywajmy, że zarobek jest większy niż na zwykłej IUI) i tak naprawdę dopóki nie będzie dofinansowania in vitro a co za tym idzie klarownych przepisów i procedur to niestety ten obszar zawsze będzie budził duże emocje.
Dla mnie osobiście zdanie KK w tym temacie nie jest istotne, stąd bez jakichkolwiek wyrzutów sumienia ochrzciłam dziecko i nie zamierzam się spowiadac z IVF.
 
kiwisia ten lekarz za bardzo nie wiedzial skad... To taka ulga i lzy szczescia. Powiedzial tylko, ze tym razem moglo to byc przez ostre skurcze zoladka, za duzy wysilek przy wymiotowaniu i dlatego tak sie stalo.
 
reklama
Kate - bardzo się cieszę, że wszystko OK.

Różyczko, Marcysiowa - ja też stawiam na łóżeczko z szufladą i od razu kupujemy nieco większe, które z czasem będzie tapczanikiem. Niezależnie od wielkości mieszkań - szuflada na bank się przyda.
Właśnie siedzę i wybieram propozycje łóżek, materaców i pościeli po pokazania małżowi.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry