• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
Sony...wolalabym ogolnie byc wieksza i miec juz brzus:-D ale wiesz, ze babie to nie dogodzisz...
Misia...hahahahahaha..twoj A. ma racje, mysle, ze gdyby nie odpowiednie gabaryty "du.powe" to sila grawitacji ciagnela by brzuch za bardzo do ziemi:-D
 
Marcysiowa, ja też wodny stwór - kocham jeziora, żagle.
Też myślimy / mamy nadzieję, że w sierpniu będzie ładnie bo na kilka dni z chęcią pojechalibyśmy gdzieś z Małą - nie na żagle oczywiście ale może nad Śniardwy na deskę (pewnie tylko tata będzie pływał) a jego kobiety na brzegu ale byłoby super.
Zobaczymy jak wyjdzie.
 
ja również kocham jeziora, za to że są takie piękne, jednak od wody trzymam się z daleka, pochodzę z samego serca Mazur, mój Tata tak ukochał te jeziora,że aż mi go zabrały :-(
 
grrrrrrrr autko mi nie zapaliło (podejrzewam że akumulator "zmarzł" i się zbuntował) a w lodówce pusto i chyba tak do wieczora zostanie jak mnie mój A. do lekarza zawiezie to pewnie dopiero w powrotnej drodze wskoczymy do sklepu... tylko nie rozumiem jak akumulator padł przy +2 stopniach buuuuuuuu
 
Marcysiowa, ja też wodny stwór - kocham jeziora, żagle.
Też myślimy / mamy nadzieję, że w sierpniu będzie ładnie bo na kilka dni z chęcią pojechalibyśmy gdzieś z Małą - nie na żagle oczywiście ale może nad Śniardwy na deskę (pewnie tylko tata będzie pływał) a jego kobiety na brzegu ale byłoby super.
Zobaczymy jak wyjdzie.

ja również kocham jeziora, za to że są takie piękne, jednak od wody trzymam się z daleka, pochodzę z samego serca Mazur, mój Tata tak ukochał te jeziora,że aż mi go zabrały :-(

Mój tato też kocha jeziora i od ponad 30lat spędza tam wakacje. Aż przeprowadził się w te terenu. Ja po nim kocham wodę. Sama pływam, mam patent. Na pewno będę się starała, żeby moje dzieci też pokochały wodę. Uwielbiam jeździć nad morze i w trakcie sztormu siedzieć na promenadzie i "czuć to".

grrrrrrrr autko mi nie zapaliło (podejrzewam że akumulator "zmarzł" i się zbuntował) a w lodówce pusto i chyba tak do wieczora zostanie jak mnie mój A. do lekarza zawiezie to pewnie dopiero w powrotnej drodze wskoczymy do sklepu... tylko nie rozumiem jak akumulator padł przy +2 stopniach buuuuuuuu

Dorex a może ze starości padł? W pewnym momencie +2 wystarczy. Albo po nocy jest taki. Nie wiem skąd jesteś ale nie masz sklepu z dostawą do domu?
 
autko ma tylko 3 lata ale ostatnio permanentnie nocuje pod chmurką i to pewnie dlatego...
zakupy do domu to super pomysł, zaraz zbadam co za sklepy u nas dostarczają:-D
 
reklama
Ja już sobie wyszukałam które sklepy u mnie dowożą. To jest dobre na awaryjne sytuacje. Jak zostanę sama z bliźniaczkami to nawet do najbliższego sklepiku nie wejdę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry