• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Ja dziś posiałam rzeżuchę, oby do świąt wyrosła. Ozdoby też kupiłam, ale bez szaleństwa, kolorowe pisanki do wieszania i narcyzy w doniczce sobie kupiłam. A wiossny jak nie było, tak nie ma :((
 
reklama
Hej mamusie! Ja już albo dopiero po usg genetycznym :tak: Maluch juz ma 6.3 cm i prześcignał mój suwaczek o jeden dzień do 12 t 4 dni. Przezierność 1.5, noseczek widać, wszystkie organy na usg w normie :tak: Zrobiłam też PAPPA bo było na jednym skierowaniu, a miałam na nfz te badania, wyniki za 2 tyg. u genetyka ale w sumie żałuje bo nie chce żeby wyliczali mi jakieś niepotrzebne ryzyka jednego do tysiąca...niepotrzebne straszenie.
Maluchem dzisiaj doktor wytrząsł bo na sondzie na brzuch był ledwo widoczny a przy usg 'od środka' maluszka widział od przodu i ponad 20 minut walczył żeby się obrócił, a maleństwo uparte i nic... szturchał go, pokłuwał brzuch, kazał mi kaszleć, podnosić miednice i nic... w ostatniej chwili maluch sie zdecydował na chwilke obrócić i na szczęście przezierność i nosek zmierzone :tak:ale łatwo nie było
Sony nie masz co sie martwić że maluszek wyszedł dzień czy 2 mniejszy, bo ja tak miałam w 7, 8, 9 i 10 tc na usg... że za każdym razem maluch 2 dni mniejszy, a tu nagle w 12 maluch o dzień do przodu.

Ja słuchajcie bije rekordy bo za tydzień też musze iść na osobne usg do kliniki do mojego lekarza żeby ... zakończyć program do skutku. i kolejne usg, potem za 2 tyg. jak mąż będzie to może płeć się uda dojrzeć..
Więc wychodzi na to że od 8-14tc widziałam maluszka co tydzień.... szok:szok:
a i pojutrze odstawiam estrofen:tak:
 
reklama
Cześć Dziewczyny,
Znów mnie pochłonęła praca, choć przyznam, że to właśnie dzięki niej nie wymiotuję pięć razy dziennie, tylko, powiedzmy, raz albo dwa...
Czytam Was i jestem na bieżąco, ale często nie mam już siły nic pisać.
Aduś, nasze maluszki faktycznie są na identycznym etapie - dziś miałam usg genetyczne, maluszek ma 6,2cm długości i przezierność 1,3. Nosek śliczny :)
Teraz jestem ciekawa płci, ale jeszcze długo potrwa, zanim się dowiem.
Super ciuszki kupujecie, Marcysiowa i Różyczka jesteście bardzo mądrymi dziewczynami, że nie chcecie ubierać dzieci tak samo. Jestem z bliźniaków i powiem, że to był największy koszmar mojego dzieciństwa, choć wtedy o tym nie wiedziałam, dziecko przyjmuje wszystko z dobrodziejstwem inwentarza, ale potem jak wkroczyłyśmy z siostrą w wiek dojrzewania, to nagle okazało się, że większość osób = chłopców - uważali nas za identyczne! Takie były czasy i wtedy nikt się za bardzo psychologią nie przejmował, teraz z kolei jest nadmierna psychologizacja, ale zawsze trzeba znaleźć złoty środek. Z siostrą dopiero po latach, jak rozdzieliłyśmy się i potem założyłyśmy swoje rodziny to okazało się, jak jesteśmy różne. Więc podkreślanie różnic w bliźniakach, a przede wszystkim ich zauważanie i szanowanie to najlepsze, co możecie zrobić :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry