Vinszka
Fanka BB :)
A w którym tygodniu jesteś? Ja byłam płaczliwa na samej końcówce. To był bodajże 38 tydzień w górę. Tylko, że ja z brzuchem latałam do 40+6 [emoji13]A ja miałam kiepski poranek. Śniło mi się że odeszły mi wody i obudziłam się cała mokra... w sensie nie że rzeczywiście wody tylko spociłam się jak mysz. A potem jak usiadłam przy wc na swoim ulubionym dywaniku(robię to od 8 msc to mam opanowane do perfekcji) nie mogłam wstać. No słowo daje nie miałam jak się podnieść... więc się rozplakałam i tak moja rozpacz trwała ok 30 minut
Masakra jak ja dotrwam do środy... biedne dzieci jeszcze na końcówce w psychiatryku mnie zamkną :-/
będę jadła w łazience w ukryciu
do torby szpitalnej pamietaj spakować cos do jedzenia ( nutelle )
kto co lubi 