malinuś skurczy nie mam, ale taki jakby twardy brzuch.No i ciągnięcie, jak w w 7-8 tc.Wczoraj trochę poszalałam, bo cały dzień praktycznie przełaziłam, może to przez to?ale znowu schizuje, bo te plecy też bolą, na dole.Muszę wytrzymać do piątku, do wizyty.Wzięłam magnez, może no-spę też wezmę?Z tym spaniem, to makabra!! kurde, jak księżniczka na ziarnku grochu ;-) a to prześcieradło, at o za gorąco, za zimno, za jasno, jeszcze koty mnie w ciąży bardziej kochają (mam dwa) i tak śpią mi na nogach, przy, między,że się ruszyć nie mogę, kołdry nie mogę ruszyć, mąż chrapie i mnie budzi, nie wiem, czy się nie przeniosę do pokoju obok
a to,że ten brzuch jest taki twardy, to normalne? wczoraj taki nie był, cholerka..:-(