Hej! Martka - poprzednią córkę rodziłam w styczniu. Wyprawka była tańsza, bo kupowałam rzeczywiście tylko grube ubranka. Lidka ma termin letni i trzeba było kupić i ciepłe i letnie, bo z naszym latem różnie bywa. Zresztą, zimą chcemy wyjechać na dwa tygodnie w cieplejsze strony świata i mam powtórkę z rozrywki :-) Znaczy się na zimę też muszę skompletować letnie ubranka :-) Aczkolwiek, w dzisiejszych czasach to przyjemność.
My myśleliśmy o niani z monitorem oddechu, ale w końcu uznaliśmy, że w naszym przypadku lepiej sprawdzi się niania dedykowana do iphonów i komputerów, a ona nie ma monitora oddechu. Mamy dom piętrowy, więc niania ma jakieś tam znaczenie, a taka na komórki przyda nam się na lata, jak już pójdziemy do pracy. Po dokładnym obejrzeniu tych monitorów oddechu mam mieszane uczucia, bo trzeba walnąć tę płytkę dziecku pod ciałko. Moje doświadczenie jest takie, ze przez pierwsze 3 ms to i tak dzidziuś śpi z mamą lub z mamą i tatą. Szczerze mówiąc, nie będę Lidki na siłę wyprowadzała do kołyski, bo przytulenie to naturalna potrzeba i noworodka i niemowlaka. I nasz pies i kot robią wszystko, aby w czasie spania się do nas przytulać. Nawet kocur chodzący swoimi ścieżkami, wybiera sobie miejsca do spania blisko nas.
W tym numerze "Dziecka" jest artykuł o tym. Znaczy się nie o kocurach, ale o dzieciach i spaniu z nimi w łóżku. Tj. zakładam, że dziecko będzie spało u siebie, ale jak sie obudzi w nocy nie będziemy na siłę dusić go w łóżeczku aż uśnie zmęczone od płaczu.