Kochana super ze dzialasz z cukrami

Nie napisalas mi jak ci wyszla krzywa? Wiesz z tymi cukrami to jest tak ze trzeba je oswoic. Ja na poczatku reagowalam na garsc malin

godzina po zjedzeniu 180 !!! Po nektarynce godzine po zjedzeniu 160 !!! Teraz zjem to samo i cukier w normie. Tak jak piszesz masz racje jak tylko unormujesz gospodarke w organizmie tolerancja bedzie duzo wieksza

Dlaczego nie pijesz kawy? Ja pije 3 x dzinnie

Wiem ze sa rozne opinie ale np rano pije dwie kawy z normalnym mlekiem ale bez cukru i to jest moje sniadanie. Dla mnie jest pyszne hehehhe i wystarcza. Zawsze pisalam o trzech posilkach dziennie i malo kto mnie popieral. U nas sie nie sparwdza 5 malych posilkow. Pamietaj zlota zasade z kazdym posilkiem podbijasz insuline. Ale jest tez cos takiego jak ladunek glikemiczny ktory ma sie nijak do wyrzutu. Np arbuz ma indeks w kosmos ale ładunek duzo mniejszy wiec spokojnie tez go mozesz zjesc ale traktujesz go jako posilek. Szarlotke tez mozesz zjesc jak widzisz u mnie nie stanowi to problemu ale na poczatku raz w tygodniu i wtedy tak smakuje ze uhhmmm, pozniej juz mozesz ja zajesc co 3 dzien

Najwazniejsze sa przerwy miedzy posilkami. Staraj sie by byly jak najdluzsze

Pijesz zielone? Ja mam pomrozony, szpinak, jarmuz, dodaje awocado, pietruszke, jabluszko - wszystko blenduje z woda i zytryna. Nie rozkminiam smaku hehehehe, pije na raz a zeby az zielone

Wyobrazasz sobie to przy moim usmiechu

duuuuzzzooo wody, jedz zupki - ja uzywam normlanje smietany do zabielania ale jak wiesz unikam maki wiec bez makaronow, ziemniakow i tego typu zageszczaczami

Sprobuj pol godziny szybkiej aktywnosci tak zeby pouls conajmniej na 180 skoczyl - cukier ci spadnie do 70 !!!! To dziala