SonySony
Fanka BB :)
Witajcie.
Sylwia już tyle było sytuacji na forum, że wszystko było przeciw, a jednak się udawało. Z dobrych zarodków nie było ciąży, a po podaniu słabszej klasy coś łapało. Wiemy jak oceniają zarodki, ale czy to na pewno jest kryterium do tego czy zostaną z nami?? Wątpię.
U mnie też kiepska sytuacja była. 7 pęcherzyków z tego tylko dwa dobrej wielkości, reszta małe. Trochę poczekałam, ale nie za długo i w 10 dniu była już punkcja bo E2 ponad 3000. No i pobrali tylko 4 komórki, z tego tylko 2 nadawały się do zapłodnienia. Podali dwie a został ze mną jeden
synuś. No i jeszcze żeby było śmiesznie mój nie miał wstrzemięźliwości 3 dniowej tylko 16 godz, bo jakoś sobie ubzdurałam że to dopiero przy transferze trzeba nasienie oddać. Zła byłam na siebie, a jednak się idało. Ufff mój by mnie za to zabił, że źle mu powiedziałam.
Sylwia już tyle było sytuacji na forum, że wszystko było przeciw, a jednak się udawało. Z dobrych zarodków nie było ciąży, a po podaniu słabszej klasy coś łapało. Wiemy jak oceniają zarodki, ale czy to na pewno jest kryterium do tego czy zostaną z nami?? Wątpię.
U mnie też kiepska sytuacja była. 7 pęcherzyków z tego tylko dwa dobrej wielkości, reszta małe. Trochę poczekałam, ale nie za długo i w 10 dniu była już punkcja bo E2 ponad 3000. No i pobrali tylko 4 komórki, z tego tylko 2 nadawały się do zapłodnienia. Podali dwie a został ze mną jeden
. Tylko skurczy brak. Polozna powiedziala, ze glowa juz tak nisko ze mogla nawet wyczuc kosci na czaszce malutkiej, szyjka duzo puscila od niedzieli jest szansa , ze obedzie sie bez wywolywania. Poradzila, zeby tez za bardzo nie zwlekac z pojechaniem do szpitala , bo patrzac na to jak szyjka juz nie trzyma a dzieciatko jest nisko, moze byc szybki porod. I taka mam nadzieje.